Koalka, rozumiem, mam nadzieję, że znajdziesz rozwiązanie najlepsze dla Ciebie, rzeczywiście szkoda, może jednak ktoś z rodziny byłby chętny na "przeszkolenie" i mógłby się nauczyć szukania i zamawiania towaru, pewnie kilka sprawdzonych hurtowni już masz, a księgowość to już bardziej skomplikowane, musiałby pewnie ktoś z zewnątrz się nią zająć, ale jeśli uważasz, że nie ma jednak kogoś, kto mógłby zająć się tą działalnością, a jedynie przysporzyłby Ci strat i stresów, to lepiej zawiesić i potem zastanowić się, co dalej... A może mogłabyś część ogarniać z domu, jedynie kto inny zająłby się dowozem towaru i sprzedażą. Pewnie masz już przemyślane wszystkie opcje...