Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Wydaje mi się, że nawet lekarka jest nastawiona na to ze to serduszko się pojawi, bo gdyby przeczuwala coś złego kazalaby przyjść wcześniej.Dzięki dziewczyny mam teraz przyjść 30 i powiedziała ze wtedy musi być serduszko.
Nie ie biorę żadnych wspomagaczy. Miałam w normie Progesteron. Myślę że moja ginka to z tych naturalnych lekarzy. Myślicie że pojsc gdzieś jeszcze?
Czy czekać te ponad dwa tygodnie?
U mnie jak same widzicie nie może być łatwo i prosto.
ginka to taka optymista jest, moje przeciwieństwo heh. Rozwazala wizytę za tydzień ale mówi na koniec a nieeee poczekajmy do 30 żeby już bylo na pewno widać. Ja to trochę nie zwyczajna bo mój Niko to on zawsze większy wypadal niż z terminu miesiączki. I teraz tez kawał chłopa z niego. Może teraz dziewczynka będzie? 
O właśnie, może dlategoDziękuję Milagrosginka to taka optymista jest, moje przeciwieństwo heh. Rozwazala wizytę za tydzień ale mówi na koniec a nieeee poczekajmy do 30 żeby już bylo na pewno widać. Ja to trochę nie zwyczajna bo mój Niko to on zawsze większy wypadal niż z terminu miesiączki. I teraz tez kawał chłopa z niego. Może teraz dziewczynka będzie?
![]()
Lilith bardzo mi przykro. Mam nadzieję że mały szybko się wykuruje bo matce zawsze ciężko patrzeć na cierpienie dziecka [emoji26]Katerineczka, mysle ze nie powinnaś się stresowac. Za tydzień idziesz zobaczyć czy jest serducho? Wybacz, Niby Czytalam ale chyba roztargnienie bierze górę.. Tak czy inaczej tak może być i ciąża jest Oki. Sama Emka pisała a to najlepszy przykład!
Joasiu kupiwalam w ciazy z synkiem i chyba z 50f placilam..tak szczerze juz nie pamiętam. Wiem, że model jest ważny jeśli chodzi o czułość ale juz dawno tego tematu nie przerabialam. Co do usg, tez miałam bardzo dużo i nikt nie widział przeciwwskazań..
Dało mi to IP popalić.. Tyle biednych dzieci do tego..straszne.. A jeszcze jadac tam z wdzeszczacym Dexterem nabilismy się na korek.. Przejeżdżając widzialam człowieka na ulicy..rozjechanego.. No coś okropnego.. Z synkiem moim.. No Kuzwa! Nie wiedzą.. Jak się nie poprawi lub niedaj pigorszy to szpital.. Był dzielny bardzo..tyle godzin..
Cos z siusiakiem nie tak.. Nie może usiąść nawet, chodzenie sprawia mu ból.. Wróciliśmy po spacerku i mówi ala..wtedy był tylko troszkę spuchniety.. W szpitalu katastrofa.. Chirurdzy tez oglądali i się drapali po głowie.. Plakalwm tam jak szalona..az mnie uspokajać musieli.. Ja mam słabe nerwy.. Tak się ciesze, ze go mam..
Dopiero zjadlam mój wymarzony rosolek.. Wcześniej nie było kuedy jesc..
Dziękuję, że zapytalyscie.. Chyba mi odrobinę ulzylo jak się wygadalam..
Dobrej nocki kochane! Jutro wstawać pełne optymizmu!