Hej dziewczyny. My dzisiaj pierwszy raz rozstaliśmy sie z Julka na ponad 4 godzinki. Mała pojechała do babci, a ja zajęłam sie zaległościami w pracy.
Mama stwierdziła ze Mała ma ewidentny problem z brzuszkiem, te jej napinania i denerwowanie to wina gazów. Podała jej herbatę koper bo za jej czasów podawało sie dzieciom wlasnie na brzuszek. Byłam troche niezadowolona ale o dziwo moje dziecko wlasnie zrobiło kupę bez żadnego wysiłku i jest dosyć spokojne.
Pomeczyla rownież ja na brzuszku i tak zasnęła a ze u mamy dużo domowników (tata, brat, bratowa) to kazdy doglądał czy aby jest bezpieczna w tej pozycji. Ja sama w domu nie pozwalam jej spac na brzuszku bo nie mam możliwości patrzeć na nia często.
Narazie odpukać jest spokojna.
Gaga jak sytuacja u Was?
Joasia jak z Gabrysiem, karmicie sie? Kryzys z cycami minął? Mi juz minął kryzys flaków i ciągnę laktatorem a cycuchy znow pełne mleka.
Milagros my tez mimo problemow z gazami mamy sporo kupek. To chyba dobry znak chociaż u nas nadal nie wyjaśnione czemu ten śluz sie pojawia.
Karo widzę ze Tymon robi postępy! 6 godzin to jak moja Mała przesypiala póki nie miała problemow z kolka
Mama5 jak Krzys? Nadal odporny na ospę? oby tak było!