Tekila u mnie podobnie po pinad 7 latach starań. Teraz po prawie roku i aż nie wierzę bo znowu w latach obstawialam. Mam nadzieje, ze każda z nas już tu zostanie i wszystko przebiegnie spokojnie i nudnie.
Dzis mdłości i chyba bardziej boli podbrzusze.. Może od tych uplawow.. W nocy nie spalam i myslalam, ze nie mam objawów a te sprzed @ odeszly heh, ciagle cos wymyślam i się nakrecam..
Emka, detektor musi być, to prawda. Wystarczy minutka i strach odchodzi.
U nas szkoły pozamykane, zas angole szaleją.. Bo trochę śniegu spadło.. No rece opadaja.
U gp progesteronu nie dostane, nie ma szans.. A na uplawy obrzydliwe, dała mi clotrimazolum ale w mniejszej dawce na 3 dni, nie wkładać głęboko. Najważniejsze by się pozbyć infekcji. I słuchajcie! Nie ma tu nystatyny w globulkach haha. Nawet mi na monitorze pokazala co mogę wybrać.. Jest w zawiesinie, nawet mam w domu ale jej mowie.. Co se mam to tam wlać??
No nic, zbieram się po core i zakupy.
Jeszcze wam nie pow. Wczoraj wieczorem napilam się barszczu, pycha. Dziś o mało zas zawalu nie dostałam, bo papier zabarwiony.. Na smierc Zapomnialam dlaczego..
Ogolnie zero apetytu, juz 51 kg dzis..