Żana26 ja miałam nadzieje,ze zobaczę dzieciątko i serduszko ,ale miałam obawy.czekałam na to usg 3 tygodnie,dokładnie 3 tyg wcześniej nie było u mnie nawet pęcherzyka widać! dni się ciągnęły niemiłosiernie ! a pierwsze słowa jakie usłyszałam kiedy ginekolog włączyła swój sprzęt "Jaka piękna ciąża "

tyle,ze ja dziś z usg jestem 6t6d a z OM 7t4d ale kazdy jest inny
Agucha - mój chłopak wiedział o ciąży już od 3 tyg,bo pokazywałam testy,ale póki nie zobaczyłam serduszka,to nie nakręcałam się nie wiadomo jak,ale również nie powiedziałam jemu kiedy idę na następne usg,uwierz bylo mi bardzo ciezko trzymać jezyk za zebami tyle czasu

,ale jak już się potwierdziło na 100 %,to kupilam skarpeteczki ,włozylam zdj i dałam jemu prezent wtedy własnie sie poplakal ze szczescia i zaczal mnie przytulac i calowac ciagle;p a jak zobaczyl kilka tyg wczesniej testy to tylko sie usmiechnal

. Dziecko planowaliśmy, ale udało się w pierwszym cyklu starań ,co mnie niesamowicie zaskoczyło(pozytywnie) bo lekarz wcześniej wykrył u mnie drobnopecherzykowosc obu jajnikow i stwierdzil,ze nie kazdy cykl musi byc owulacyjny,chociaz dodal ,ze "nie ma powodow do zmartwien"