Linka cudo ze smokiem haha się uśmiałam! I jakiego'zeza' ma, czarujący hihi.
Milagros ja mam psa odkąd pamiętam, jak się urodziłam moja matka miała kundelka a ojciec owczarka niemieckiego, pozniej Dostalam swojego spaniela a jak zmarł na raka matka zafundowala sobie też angielskiego złotego spaniela z papierami za 2tys. A to laaata temu było.. Jeździła z nim na wystawy cuda.. Sliczniutka była i kochana.. A potem już ja dostałam swojego.. Tego amstafa, jeździłam z nim na zawody etc był całym moim światem.. Jeszcze w międzyczasie mieliśmy pod opieką parę razy psa, tez wystawowego, ale jezdzacego na saneczkach, husky sliczny.. Moja cicia miała hopla na jego punkcie.
U was auta tak nie można wziąść? Tu place jak za uzywke bym płaciła wiec na stare bym się nie zdecydowała..
I uwielbiam terenówki etc wysokie.. Jeszcze volvo xc60 brałam pod uwagę bo bezpieczne ale jak xtrail przy 3 odpada.. Coś za coś niestety. I tak się ciesze, kuedys to tylko na nogach.
Maz wypakowal wszystko z auta, juz go nie odbiorę.. Nie chce.. Płakałam za nim.. No ale cóż..
Sprawdzalam maluszka, od razu się pokazał serducho słyszeliśmy, tętno śliczne 168 do 171.
Iiii iii mam nowinę! Zadzwoniła do mnie moja pielęgniarka, ze mi proponują w gumie gdzie chodzę na cytologie i inne babskie badania scan Aaaa. Potem ma dzwonić znowu bo była u pacjenta ale czad..