Cześć Dziewczyny. Wczoraj naskrobałam posta ale mi uciekł i sie wkurzylam.
U mnie niby mąż w tym tyg w domu. Niby, bo odkąd przyjechał codziennie chodzi na uczelnie. Teraz też już dawno go nie ma. Tyle pożytku z niego, że posprzatał wczoraj kuchnie,bo ja dostałam uczulenie i mnie ręce pieką. Uroki ciąży.
Wczoraj poszliśmy na prawie 9km spacer. Korzystam póki gin mnie całkiem do łóżka nie przyklei.
Za 3 tygodnie mamy wesele. Myślicie, że już mogę kupić kiecke, czy lepiej dopiero tuż przed. W sumie bym chciała taki fason, żeby wykorzystać w przyszłości. W ciąży z Zu nie było na takim etapie prawie nic widać. Teraz wywala mi brzuch jak sobie pojem, a na weselu raczej będę uważać na to co jem. Pewnie tylko dania gorące i jakieś ciasto - z uwagi na potencjalną toxo. Z resztą teraz ogólnie mało co jem, to wątpię, że nagle na weselu włączy mi się tryb odkurzacza.