Lilith-gory tez sa dla mnie fajne i tam tez mimo duzej szaty roslinnej alergii nie mam ale moj maz uwielbia zdobywac szczyty a ja z kolei mam lek wysokosci... pamietam ze jak wchodzilismy na Giewont to prawie zemdlalam ze strachu...nogi jak z waty mi sie zrobily i do zdobycia zabraklo mi ze 20m w gore. Ale to bylo straszne...te skaly sie ruszaly,kamyki osuwaly i spadaly w te wielka przepasc. To nie na moje nerwy
Pokaz kocurka:-)