Lilith chyba nie pisała , że urodzi niezależnie od wszystkiego. Nie wiem co się stało, ale myślę , że nie powinnyśmy dopytywać. Jeśli doszło do terminacji to Lilith na pewno nie chce rozgłaszać tego wszem i wobec bo niestety jest to temat bardzo delikatny i różnie ludzie na to reagują . Poza tym moim zdaniem dla matki to jest jeszcze wieksza trauma niż poronienie. Lilith teraz jest w żałobie , a zaglądanie tu i czytanie o naszych ciążowych dolegliwościach to na pewno za wiele dla niej.
Ivi- co facet to inne upodobania ale wg mnie emka fajny pomysł podsunęła. Mój małżonek np.nie lubi dostawać prezentów typu ubrania, czy biżuteria, lepiej zdecydowanie sprawdzają się bilety na jakieś sportowe wydarzenie ( w którym uczesniczymy razem) lub zorganizowanie fajnej wycieczki.
Zazdroszczę, że w większości znacie już płeć malucha. My wizytujemy w czwartek, może w końcu się uda podejrzeć kto tam u mnie brzuszku siedzi bo ciekawość mnie pomału zaczyna zżerać