Mój tez gotuje,piecze,sprzata. Z mlodym robi do teraz wszystko. Ale np.kapiel to tylko on, mi raz sie zdarzylo. W nocy on wstawal, robil mi butle,ja karmilam,on przebieral etc. Przeczytal jezyk niemowlat wiec bylismy zgodni co do wychowania I rytualow.wiedzial jak syn co o której godzinie etc. Ale do tego musial dorosnac. Przy corce prawie nic nie robil.. on nie dosc, ze wszystko w domu czy z dziecmi to kazda zachcianke remontowa a ja mam hopla na tym punkcie spelnia. Teraz tez sobie w aucie siedze a on z synkiem po sklepach lata. Ale jak Pisalam, jak mial te dwadziescia cos to wolal imprezy I znajomych niz dom,obowiazki czy nianczenie malej. Ciagle jej cos kupowal I myslal wtedy,ze to wystarczy. W tamtej ciazy I tej nie robie teraz prawie nic. Nie pozwala. Ogarnia wszystko.. Z tym,ze on wie ze jak ja sie poczuje lepiej to znowu popadne w swoje manie I wtedy potrafie dzialac na mega obrotach. Zeszla ciaze dom razem remontowalismy od mojego 16tc. I nawet jak mialam polpasca I ledwo sie ruszalam to zaiwanialam jak szalona haha.