Hejka wszystkim
Mało piszę bo z perspektywy osoby leżącej niewiele się dzieje. U nas dobrze, wizyta dopiero w czwartek bo dziś gin przyjmuje w innej miejscowości i musiałabym 25 km tarabanić w jedną stronę. Powiedział mi że w obecnej sytuacji byłoby to delikatnie mówiąc nierozsądne. Biorę dupka co 4 godziny i leżę do czwartku.
Ktoś pisał o prasowania -ja też bardzo mało prasuję. Tylko koszule i sukienki-bo to muszę. Ubranka dzieciaczków prasowałam tylko w okresie noworodkowym.
Princeseczka ja pojechałam w góry w ciąży .Byłam 2 razy raz w Zakopanem,drugi w Czorsztynie. O ile za pierwszym razem czułam się tylko bardziej zmęczona o tyle za drugim razem mój organizm strasznie zareagował. Biegunka na maksa,bóle brzucha i twardnienia wróciliśmy po 4 dniach. Taka dziwna reakcja organizmu na zmianę klimatu. Chociaż nie jest powiedziane że u Ciebie będzie tak samo.
Dziewczyny a wy latacie w ciąży? W sensie samolotem