Milagros, miejmy nadzieję, że jak zostanie ojcem, to jednak zmieni mu się perspektywa, a lepiej na pewno będzie, bo nie będziesz ich widziała non stop i czuła, że są za ściana...
Lilith, możliwe, że to coś innego, ale podejrzewam mleko, bo już jakiś czas temu były te czerwone policzki, potem bladły, znowu się pojawiały, a jak zaczęłam dawać jej już mniej mleka, to wydaje mi się, że było lepiej. Za to w czwartek jak byliśmy badaniu słuchu, to wygodniej było mi butlę wziąć ze sobą, niż karmić ją czymś łyżeczką (ona sama nie bierze nic do buzi), wypiła więcej niż zwykle i po kilku godzinach czerwone jak malowane. Stąd pomyślałam, że to przez mleko. Ale skoro wg pediatry to niegroźna reakcja, już się nie będę tym martwić. Za jakis czas rzeczywiście kolejny posiłek mleczny zastapię innym, tylko na razie Małgosia nie ma jeszcze ani jednego zęba, a przez wiotkość nie ze wszystkimi kawałkami sobie radzi, więc jeszcze te 2 butle na dzień zostawiam.
Idę spać, dobranoc wszystkim
