Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Koalka mam to samo... zaczynam miec powoli dosyc tej mniejszej sprawnosci. Podnoszenie sie z lozka sprawia klopot, chodze tez jak chodze, wszystko meczy. Nie sprzatam - maz to robi, bo pozniej bym umierala na krzyz. Dzisiaj tak nisko czuje kopniaki (w pipce) ze wrecz pobolewa, ale juz pocieszam sie ze duzo nie zostalo - chociaz bardzo sie boje i porodu i tych pierwszych dni po.
U mnie tez pogoda do bani od kilku dni, wrecz tylko do spania, jak pomysle ze mam wyjsc za 2 h do lekarza to mi tylko gorzej
Emalka-my na miniona sobote bylismy zaproszeni na wesele moje siotry ciotecznej ale od razu powedzielismy ze na wesele na pewno nie pojdziemy. Maz pojechal tylko na slub bo chlodno bylo a ja zadnej kurtki eleganckiej nie mialam zeby sie zmiescic.
Poza tym to na jednym usg wyszedl termin na 8 pazdziernika ale jak widac na terminy z usg nie ma co zwracac uwagi ;-)
Teraz jeszcze okazalo sie ze maglownica w samochodzie jet do zrobienia. Najgorsze jest to ze u nas nie naprawia nikt tego na miejscu tylko wysyla sie je do regeneracji do innego miasta i trzeba czekac 4-5dni na naprawe... mowie do mojego zeby poczekal z tym dopoki maly sie nie urodzi ale gdzie tam...
Princeseczka maglownica to powazna sprawa w aucie. Mojego taty kolega mial kilka dni temu wypadek właśnie z powodu uszkodzonej maglownicy. Jechał autem i w zwiazku z tym kierownica mu zablokowała się i uderzył na zakrecie w drzewo- fakt zdążył zareagować i wychamowal tyle ile sie dalo ale wyszedl z polamanym barkiem i sincami od poduszki powietrznej.
U mnie tez coś w aucie chrobocze przy skrecaniu, sprawdzili przeguby i są okej więc coś z układem kierowniczym podejrzewaja i mam nadzieję ze nie magiel...
Milagros, ale po porodzie, a w każdym razie jakiś czas po, wstawanie już nie będzie problemem
A tak serio, też jestem przerażona, wprawdzie to drugie, wiem mniej więcej, czego się spodziewać, wszystko było planowane, a ja i tak niegotowa psychicznie
Koalka-dzieki za te wypowiedz. Chyba nie mialam swiadomosci ze to tak powazna usterka. Tutaj nic nie stuka ale po odkreceniu kola widac ze sie poci i plynu ubywa :-(
Milagros czasem sie zdarza ze wlasnie sporo wyleci i czuje to wszystko, czasem az sobie mysle czy to nie owdy, ale u mnie to chyba sprawa pessara. Powoli zbieram sie na wizyte, chociaz pewnie nic ciekawego dzisiaj nie bedzie, szybki podglad, pokaze wyniki i juz.