Hej dziewczynki. U mnie dziś końcówka 6 tygodnia wg om. Na pierwszej wizycie byłam 13 marca i kazał mi przyjść za trzy tygodnie... I nie wiem, czy wybrać sie jutro, czy czekać na termin po świętach... Dobrze by było gdyby przyjmował 3.04 bo wtedy nie muszę brać wolnego z pracy a nie ma jeszcze harmonogramu przyjęć na kwiecień.. I tak myślę czy mi nie powie, że za wcześnie przyszłam, gdybym się wybrała jutro...
Ja porzadkow na święta nie zrobiłam dosłownie żadnych. Wracam do domu na 16 i najchetniej bym spała. Nie wymiotuje, ale widać po mnie, że jestem strasznie zmeczona. Wygladam marnie, ale mdłości trochę chwilowo odpuściły. Jedynie rano mnie męczą w drodze do pracy dopóki nie wypije herbaty i nie zjem. Też sie nie maluję, taka mam okropną cerę teraz.
Pisałyście o wadze. Ja zaczynam od 71 kg przy 172 cm. Też chciałam troche zrzucić, ale przez lenistwo ciągle to odkładałam

a o spodniach to już wczoraj mężowi mówiłam, że mi w dżinsach niewygodnie
Od zeszłego czwartku jak odebrałam wyniki badań, słodyczy nie ruszam (z wyjatkiem przedwczoraj kilka lyzeczek lodów). Nie chciałabym, żeby mi ta glukoza bardziej skoczyła. Chociaż i tak nie ciągnie mnie do słodkiego

To co mnie zmartwilo, to ból ucha i gardła z jednej strony od poniedzialku, choć teraz jest troche lepiej już...
W te wakacje w lipcu mieliśmy jechać kolejny raz w Tatry i trochę na slowackie szlaki...

tak mi sie Rysy marzyły i okolice Świnicy... ale zdecydowaliśmy, że jeśli zdrowie mi pozwoli i będę sie dobrze czuć, to nie rezygnujemy z urlopu całkiem tylko zamienimy na Beskidy albo Pieniny
Ufff ale sie rozpisałam!!