No znów nieciekawie, bo po 30h krwawienie nie ustało. Jutro nie mam możliwości iśc do lekarza, już się tym podłamałam całkowicie. Niby skurczów nie mam, czy dużego krwotoku, ale chyba coś nie tak bo nawet jeśli uszkodziła jakieś naczynie krwonośne, to powinno juz minąć, prawda? Strasznie się boje, co to będzie. Tyle nerwów przez " panią doktor'.