Ja bym razem tego nie dawała. My zrezygnowaliśmy z pneumokokowMy jutro mamy szczepienie 6w1 i pneumokoki, ale chcę żeby rozłożyć. Jak myślicie?
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Ja bym razem tego nie dawała. My zrezygnowaliśmy z pneumokokowMy jutro mamy szczepienie 6w1 i pneumokoki, ale chcę żeby rozłożyć. Jak myślicie?
U nas w przychodni wszystkie szczepienia podają oddzielnie w odstępach 4tyg.My jutro mamy szczepienie 6w1 i pneumokoki, ale chcę żeby rozłożyć. Jak myślicie?
U nas nic specjalnego się nie dzieje. Młody ma 5 mcy, rośnie, raczej jest pogodny, potrafi sam się bawić czasem nawet 40 min. Mieliśmy jakiś czas temu problem, bo marudzil z 1.5 tygodnia non stop a ogólnie chyba miesiąc taki jakiś nieswoj był. Nie wiem czy to był skok, czy regres snu czy zęby, ale ważne, że minęło i wrócił do siebiePowoli rozszerzamy dietę. Zaczęliśmy od pyrka - średnio mu pasował, ale z każdym dniem było lepiej. Dzisiaj był brokuł i o dziwo mu chyba smakowal
Szczepienia znosi dobrze, przynajmniej do tej pory tak było. Następne nas czeka 14.05 i po tym chyba jakaś troszkę dłuższa przerwa się szykuje. Mam problem na spacerach, bo muszę zawsze celowac w czas drzemki. Jak nie śpi to się złości, że musi leżeć i zazwyczaj spacery kończą się gonitwa do domu. Jeszcze chwila i przejdziemy na spacerowke to może mu będzie trochę lepiej..
Powiedz o tym lekarzowi choć każde dziecko inaczej się rozwija. Widzisz, jedne zaczynaja coś robić mega wcześniej inne późno a i tak jest ok. Ładnie Ci leży na brzuszku, mój po kilku minutach nerwy i placz a już się przewraca. Także widzisz u każdego inaczej...kurcze z córą nie miałam żadnych takich zmartwień, oprócz tego że była na nutramigenie. U syna to asymetria, to bioderka, niska waga AZS...eh...z każdej strony straszą.#anet88 nasze dzieciaczki rozwijają się podobnie.
U nas co raz lepiej. Malutka ma WNP i rehabilitujemy Vojtą, ale jest juz co raz lepiej, już pozostałości są np. zdarzają się jeszcze zaciśnięte piąstki i delikatna asyetria. Ogólnie roziwja się dobrze. Zastanawiam się tylko nad tym jej "lenistwem". Bez problemu teraz leży na macie, tylko jak ją położe to tak by leżała i leżała i wpatrywała się we mnie. Bawi się zabawkami jak jej podam, do momentu aż nie wypadną z rączki. Próbuje ją złapać,ale efekt jest taki że się oddalaZaczynam się zastanawić czy to jeszcze normalne, że się nie obraca na boczki. Nawet nie próbuje. Pokazuje jej zabawkę i jak może ją chwycic, na początku jest opór ale później dotknie jej i spowrotem by leżała. Bez problemu leży i na pleckach i na brzuszku (tak ok 20min na brzuszku bo potem zaczyna się denerwować)
Czy to kwestia czasu i zacznie interesować się co dzieje się z boku czy trzeba inerweniować?
Jeśli cokolwiek wydaje ci się dziwne to pogadaj z pediatra#anet88 nasze dzieciaczki rozwijają się podobnie.
U nas co raz lepiej. Malutka ma WNP i rehabilitujemy Vojtą, ale jest juz co raz lepiej, już pozostałości są np. zdarzają się jeszcze zaciśnięte piąstki i delikatna asyetria. Ogólnie roziwja się dobrze. Zastanawiam się tylko nad tym jej "lenistwem". Bez problemu teraz leży na macie, tylko jak ją położe to tak by leżała i leżała i wpatrywała się we mnie. Bawi się zabawkami jak jej podam, do momentu aż nie wypadną z rączki. Próbuje ją złapać,ale efekt jest taki że się oddalaZaczynam się zastanawić czy to jeszcze normalne, że się nie obraca na boczki. Nawet nie próbuje. Pokazuje jej zabawkę i jak może ją chwycic, na początku jest opór ale później dotknie jej i spowrotem by leżała. Bez problemu leży i na pleckach i na brzuszku (tak ok 20min na brzuszku bo potem zaczyna się denerwować)
Czy to kwestia czasu i zacznie interesować się co dzieje się z boku czy trzeba inerweniować?
Hmm... na rehabilitacji, na którą chodzisz, nie oceniają takich rzeczy?U nas co raz lepiej. Malutka ma WNP i rehabilitujemy Vojtą, ale jest juz co raz lepiej, już pozostałości są np. zdarzają się jeszcze zaciśnięte piąstki i delikatna asyetria. Ogólnie roziwja się dobrze. Zastanawiam się tylko nad tym jej "lenistwem". Bez problemu teraz leży na macie, tylko jak ją położe to tak by leżała i leżała i wpatrywała się we mnie. Bawi się zabawkami jak jej podam, do momentu aż nie wypadną z rączki. Próbuje ją złapać,ale efekt jest taki że się oddalaZaczynam się zastanawić czy to jeszcze normalne, że się nie obraca na boczki. Nawet nie próbuje. Pokazuje jej zabawkę i jak może ją chwycic, na początku jest opór ale później dotknie jej i spowrotem by leżała. Bez problemu leży i na pleckach i na brzuszku (tak ok 20min na brzuszku bo potem zaczyna się denerwować)
Czy to kwestia czasu i zacznie interesować się co dzieje się z boku czy trzeba inerweniować?