Pkałaś za samochodem?

Chyba jednak hormony ciążowe robią swoje

ja też przywiązuje się do aut, ale jeszcze płakać mi się nie zdarzyło

Choć ostatnio popłakałam się na reklamie i jak książkę czytałam...taka wrażliwa się zrobiłam
Współczuje

Może jutro będzie lepiej....
Tez się z tego śmieję. W pracy oprócz szefowej i przyjaciółki nikt nie wie, ale ciekawe jak długo skoro tak to szybko idzie do przodu..Już widzę oczami wyobraźni jak jeden kolega mnie mierzy i mruży oczy, a później komentuje czy przytyłam czy zapylił mnie mąż

Tak mi w 1. ciąży poleciał tekstem

Tylko wtedy to był piąty m-c!

Ale jeszcze pod luźną bluzką nie widać...ale pewnie za m-c już będzie

Nie porównuj tego tak szczegółowo

Szkoda zdrowia

Tak samo jak terminy z usg mijają się z terminami wg OM, trzeba dać na luz