reklama

Listopadowe mamy 2018

reklama
Ja też dziś jestem do niczego. Stresuję się wizytą u gina (w środę), nie wiem co mam mu powiedzieć żeby bez problemu dał mi L4, nie mogę przestać o tym myśleć. Do pracy nie wrócę, bo po pierwsze nie dam rady a po drugie nie chcą żebym teraz wracała (ryzyko). Pogoda piękna, a ja zamulona :(
Mój gin bez problemu mi wypisał L4, choć kocham moją pracę, ale zdrowie dzidzi najważniejsze.
Porozmawiaj z ginem szczerze.
O której w środę masz wizytę?
Ja mam na 15:45 będę trzymała za Ciebie kciuki.
 
Zazdroszczę Wam, mnie gotowanie w ogóle nie wychodzi :( źle się z tym czuje, ale mam do tego dwie lewe ręce i choćbym się nie wiem jak starała lipa. Kilka rzeczy tylko umiem by jakoś dziecku gotować.
 
No co ty. Ja tez mistrzem kuchni nie jestem a i nigdy nie lubilam gotowac. Moi bracia sa w tym duzo lepsi niz ja hehe ale cis tam gotuje. Staram sie jak moge a jak mi sie cos zachce to po przepis potrafie dzwonic do babci haha albo cale internety przetrzepie bo ja musze to zjesc i koniec :p
 
Mój gin bez problemu mi wypisał L4, choć kocham moją pracę, ale zdrowie dzidzi najważniejsze.
Porozmawiaj z ginem szczerze.
O której w środę masz wizytę?
Ja mam na 15:45 będę trzymała za Ciebie kciuki.
jeszcze nie wiem, ponieważ najpierw o 8 rano muszę zadzwonić o numerek. Lekarz przyjmuje od 10:00 Ale jak mi nie da, to mam o 16:50 prywatną wizytę u innego, wtedy już ciąże poprowadzę prywatnie, żeby się nie denerwować (z ubezpieczenia dodatkowego w pracy)
Zazdroszczę Wam, mnie gotowanie w ogóle nie wychodzi :( źle się z tym czuje, ale mam do tego dwie lewe ręce i choćbym się nie wiem jak starała lipa. Kilka rzeczy tylko umiem by jakoś dziecku gotować.
Wiesz, nie każdy musi umieć świetnie gotować. Ważne, że potrafisz chociaż kilka dań- z głodu nie umrzecie :)
 
Zazdroszczę Wam, mnie gotowanie w ogóle nie wychodzi :( źle się z tym czuje, ale mam do tego dwie lewe ręce i choćbym się nie wiem jak starała lipa. Kilka rzeczy tylko umiem by jakoś dziecku gotować.
Nie zniechęcaj się, ja całe życie się uczę.
Kiedyś zaraz po ślubie dzwoniłam do mojego Taty, bo on głównie gotował i przez telefon dawał mi przepisy.
Często kupowałam pomysł na i wg przepisu na opakowaniu robiłam danie.
Teraz od ładnych kilku lat jest ogólnie dostępny net, gdzie jest milion przepisów, filmiki.
Nawet jak na początku coś mi nie wychodzi nie zniechęcam się, bo gotowanie dla bliskich sprawia mi frajdę.
Ale nic na siłę, nie rób nic wbrew sobie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry