Twoja histotia przypomniala mi siebie ... Kiedy to mój luby (ja początki ciazy) wymykał się w nocy , na balety , do kumpli itp itd. Strasznie mnie to denerwowało zawsze wyłączał telefon , pisał do innych kobiet . Kiedys nawet poszarpalismy się ostro o telefon , nie zdazyl skasowac tego czego pisal . A pisal wtedy do byłej . Czara goryczy przelała się w momencie kiedy dowiedziałam się że on i moja siostra umowili się do hotelu . Nie wiem , nie zlapalam za reke ale raczej w karty nie grali. Wrócil rano , wtedy się dowiedziałam . A z racji ze bylam już w ciąży skonczylo się krwawieniem i szpitalem . Na szczęście nic malemu się nie stalo . Ale nigdy więcej nie pozwolę sobie na takie traktowanie.