reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
A jakie miał wcześniej objawy?
Zaczęło się od mega osłabienia , jeszcze się śmiałam w złości ze katarek pokona chłopa , bolał go bardzo kręgosłup . Po dwóch dniach leżenia czuł się już lepiej ale męczył go kaszel nie jakiś mocny i katar . Głowa chyba go bolała jeden dzień . Potem stracił smak i węch i trwało to ponad dwa tygodnie . Ja miałam lekki katar i kaszel jedno dniowy dosłownie i straciłam smak i węch na 4 dni , ale jak oznaczałam przeciwciała to mi wyszły 0 wiec nie wiem co o tym myśleć 😌 syn za to nie spał prawie dwa tygodnie w nocy w sensie potrafił wybudzać się co pare minut i rzucać się po łóżku i miał np 37,5 stopni gorączki a dosłownie Za trzy minuty 36. Temperatura skalala przez tydzień
 
Zaczęło się od mega osłabienia , jeszcze się śmiałam w złości ze katarek pokona chłopa , bolał go bardzo kręgosłup . Po dwóch dniach leżenia czuł się już lepiej ale męczył go kaszel nie jakiś mocny i katar . Głowa chyba go bolała jeden dzień . Potem stracił smak i węch i trwało to ponad dwa tygodnie . Ja miałam lekki katar i kaszel jedno dniowy dosłownie i straciłam smak i węch na 4 dni , ale jak oznaczałam przeciwciała to mi wyszły 0 wiec nie wiem co o tym myśleć 😌 syn za to nie spał prawie dwa tygodnie w nocy w sensie potrafił wybudzać się co pare minut i rzucać się po łóżku i miał np 37,5 stopni gorączki a dosłownie Za trzy minuty 36. Temperatura skalala przez tydzień
Teraz wszyscy poprzeziebiani, też miałam katar przez 5 dni, doszedł kaszel ale mleko z miodem, czosnek i syrop z mniszka dały radę. Nie było bólu mięśni, gorączki itp. Więc zakładam, że to zwykle przeziębienie, teraz to samo ma syn, został w domku aż wykurujemy. Mąż za to nie smarka ani nie kaszle ale narzeka na ból kręgosłupa i mięśni... Ehhhhh zglupnac można... Jeszcze 3 tyg musimy wytrzymać, może krócej...
 
U mnie i u męża poza temperatura nie wyższą niż 37,8 kaszlem i delikatnym katarem żadnych innych dolegliwości typu ból mięśni, utrata węchu nie ma, także mam nadzieję że to zwykłe przeziębienie.
Zaczęło się od mega osłabienia , jeszcze się śmiałam w złości ze katarek pokona chłopa , bolał go bardzo kręgosłup . Po dwóch dniach leżenia czuł się już lepiej ale męczył go kaszel nie jakiś mocny i katar . Głowa chyba go bolała jeden dzień . Potem stracił smak i węch i trwało to ponad dwa tygodnie . Ja miałam lekki katar i kaszel jedno dniowy dosłownie i straciłam smak i węch na 4 dni , ale jak oznaczałam przeciwciała to mi wyszły 0 wiec nie wiem co o tym myśleć 😌 syn za to nie spał prawie dwa tygodnie w nocy w sensie potrafił wybudzać się co pare minut i rzucać się po łóżku i miał np 37,5 stopni gorączki a dosłownie Za trzy minuty 36. Temperatura skalala przez tydzień
 
reklama
Teraz wszyscy poprzeziebiani, też miałam katar przez 5 dni, doszedł kaszel ale mleko z miodem, czosnek i syrop z mniszka dały radę. Nie było bólu mięśni, gorączki itp. Więc zakładam, że to zwykle przeziębienie, teraz to samo ma syn, został w domku aż wykurujemy. Mąż za to nie smarka ani nie kaszle ale narzeka na ból kręgosłupa i mięśni... Ehhhhh zglupnac można... Jeszcze 3 tyg musimy wytrzymać, może krócej...
Myśmy to przechodzili w czerwcu , trzy tygodnie kwarantanny myślałam ze oszaleje , jeszcze w mieszkaniu z małym balkonem 🤦‍♀️
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry