Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Nawet Wam nie pisałam o tym, ale mój mąż chciał nawet ze mną wchodzić do środkaWitam się Kochane. Miłego dnia dla Was
Ja dzisiaj mam wizytę o 17, ale do mojej pani zawsze jest kolejka i podejrzewam, że wejdę bliżej 18. Nie wiem jak dotrwam do tego czasu!Czy Wy też do lekarza zabieracie swoich partnerów? Ja to inaczej nie dałabym rady, jest mi jakoś raźniej. Nawet jak czeka tylko w poczekalni. Wizyty umawiam tak żeby i jemu pasowało. Tłumacze to sobie w ten sposób, że te wizyty są ważne też dla niego, bo przecież chodzi o nasze wspólne dzieciątko. Mam nadzieje, że dzisiaj dostanie cudowny prezent na urodziny w postaci bijącego serduszka!
![]()
Super! Więc może u mnie też jeszcze nic straconego!Dziewczyny jest serduszko, jest i bije
6+1 wiec proszę o przepisanie mnie na 8 listopada. Nie watpcie w swoje kropeczki tak jak ja, nie wolno ! Ja już nie zwątpię nigdy i Wam tez zabraniam![]()
Ja chodzę sama, ale ogólnie jestem taka Zosia samosiaWitam się Kochane. Miłego dnia dla Was
Ja dzisiaj mam wizytę o 17, ale do mojej pani zawsze jest kolejka i podejrzewam, że wejdę bliżej 18. Nie wiem jak dotrwam do tego czasu!Czy Wy też do lekarza zabieracie swoich partnerów? Ja to inaczej nie dałabym rady, jest mi jakoś raźniej. Nawet jak czeka tylko w poczekalni. Wizyty umawiam tak żeby i jemu pasowało. Tłumacze to sobie w ten sposób, że te wizyty są ważne też dla niego, bo przecież chodzi o nasze wspólne dzieciątko. Mam nadzieje, że dzisiaj dostanie cudowny prezent na urodziny w postaci bijącego serduszka!
![]()
Trzymaj się. Na pewno będzie wszystko w porządku, trzeba tylko wierzyć, że będzie dobrzeDzień dobry Dziewczyny,
trzymam mocno kciuki za Wasze dzisiejsze wizyty i z niecierpliwością czekam na relacje
U mnie średnio. Wróciłam dziś do pracy, ale moje dziecko znów ma gorączkę, więc zostało w domku z tatą. Kolejna nieprzespana noc za nami. Ja niby już czuję się lepiej, ale jestem nadal jakaś taka rozchwiana emocjonalnie. Wczoraj okropnie pokłóciłam się z mężem. Od kilku albo już nawet kilkunastu dni nie poznaję siebie.
Też się bardzo martwię czy wszystko jest w porządku z dzidziusiem. Mam różne myśli i to nie pozwala mi spokojnie funkcjonować. Mam nadzieję, że po środowej wizycie uspokoję się już.
Miłego dnia.
WielkopolskaA tak ogólnie drogie mamusie skąd jesteście? Ja mazowieckie, dokładniej Ostrów Mazowiecka
Aaaaaa! CudownieDziewczyny jest serduszko, jest i bije
6+1 wiec proszę o przepisanie mnie na 8 listopada. Nie watpcie w swoje kropeczki tak jak ja, nie wolno ! Ja już nie zwątpię nigdy i Wam tez zabraniam![]()
Ja mojego będę brała do gabinetu jak już USG będzie przez brzuchNawet Wam nie pisałam o tym, ale mój mąż chciał nawet ze mną wchodzić do środka.
Jutro na szczęście ze mną nie jedzie, bo mu urlopu szkoda. W tej klinice, do której jadę, pytali nawet przed wizytą po złej cytologii, czy partner chce wejść. Odpowiedziałam wtedy za niego, że nie.
Za to gdyby był jutro ze mną, to by pewnie odpowiedział „Tak.”, a ja „Nie.”
Tzn. nie mam nic przeciwko, kiedy mi towarzyszy, ale do gabinetu nie musi wchodzić.
Potrzebny mi tam, jak dziura w moście.
Na szczęście powiedziałam mu jasno, że do środka ze mną nie wchodzi i przyjął to do wiadomości.
Wezmę go, gdy USG będzie przez powłoki brzuszne.
U mni mąż tez był na polowkowym i później na tym po 30-tym tygodniu. Na polowkowym dowiedzieliśmy się jaka płeć. Lekarz mówi, wszystko dobrze dziekuje za badanie, a ja: doktorze, a płeć ?Nawet Wam nie pisałam o tym, ale mój mąż chciał nawet ze mną wchodzić do środka.
Jutro na szczęście ze mną nie jedzie, bo mu urlopu szkoda. W tej klinice, do której jadę, pytali nawet przed wizytą po złej cytologii, czy partner chce wejść. Odpowiedziałam wtedy za niego, że nie.
Za to gdyby był jutro ze mną, to by pewnie odpowiedział „Tak.”, a ja „Nie.”
Tzn. nie mam nic przeciwko, kiedy mi towarzyszy, ale do gabinetu nie musi wchodzić.
Potrzebny mi tam, jak dziura w moście.
Na szczęście powiedziałam mu jasno, że do środka ze mną nie wchodzi i przyjął to do wiadomości.
Wezmę go, gdy USG będzie przez powłoki brzuszne.
Super, ale się cieszęDziewczyny jest serduszko, jest i bije
6+1 wiec proszę o przepisanie mnie na 8 listopada. Nie watpcie w swoje kropeczki tak jak ja, nie wolno ! Ja już nie zwątpię nigdy i Wam tez zabraniam![]()
Dziewczyny jest serduszko, jest i bije
6+1 wiec proszę o przepisanie mnie na 8 listopada. Nie watpcie w swoje kropeczki tak jak ja, nie wolno ! Ja już nie zwątpię nigdy i Wam tez zabraniam![]()
Teraz mój mąż też nie wchodzi do gabinetu, ale uspokaja mnie nawet fakt, że wiem że na mnie czeka za drzwiami. Jakoś tak mi lżej wtedyNawet Wam nie pisałam o tym, ale mój mąż chciał nawet ze mną wchodzić do środka.
Jutro na szczęście ze mną nie jedzie, bo mu urlopu szkoda. W tej klinice, do której jadę, pytali nawet przed wizytą po złej cytologii, czy partner chce wejść. Odpowiedziałam wtedy za niego, że nie.
Za to gdyby był jutro ze mną, to by pewnie odpowiedział „Tak.”, a ja „Nie.”
Tzn. nie mam nic przeciwko, kiedy mi towarzyszy, ale do gabinetu nie musi wchodzić.
Potrzebny mi tam, jak dziura w moście.
Na szczęście powiedziałam mu jasno, że do środka ze mną nie wchodzi i przyjął to do wiadomości.
Wezmę go, gdy USG będzie przez powłoki brzuszne.