reklama

Listopadowe mamy 2023

ja byłam dwa razy w szpitalu podczas COVID w sytuacjach nie związanych z ciąża i bardzo ceniłam sobie brak odwiedzin. Uważam, że tak powinno być na stałe. Był spokój j każdy mógł odpoczywać po operacji.

Ja jestem introwertykiem i ogólnie nie lubię odwiedzin.

Przeraża mnie, że po porodzie ktoś mnie będzie chciał w domu odwiedzić. Najbardziej wkurzają mnie osoby, którym otwarcie mówię i proszę by nie przychodziły a mimo wszystko ciagle się wypraszają. Dom to moja twierdza :-)
Może to było nieco samolubne(bo mieszkamy z moją mamą) ale po porodzie był całkowity zakaz odwiedzin przez minimum 2 tygodnie. Chcieliśmy być sami i nacieszyć się sobą. Ja też nie czułam sie psychicznie super i łaziłam w piżamie cały czas. Jedyne osoby, które widziały dziecko od razu to właśnie moja mama i teściowie coby nie byli poszkodowani. Rodzina uszanowała decyzję, a jak mieli przyjść to zawsze dzownili i pytali czy mogą więc jestem im wdzieczna, że potraktowali to na poważnie.
 
reklama
Dziewczyny słuchajcie. Ospa nie jest dla mnie zagrożeniem teraz skoro ją miałam jako dziecko, prawda? Bo u córki w przedszkolu jest, więc pewnie przyniesie ją prędzej czy później 🥴
 
Możesz mieć półpaśca i jest jak najbardziej groźna dla kobiet w ciąży.
Ale na to chorują osoby po 50 roku życia, także chyba się nie obawiam.
można mieć jeszcze raz. W ciąży jest obniżona odporność.
Dlatego idę na L4 bo u nas w poradni ciagle się trafia matka z chorym dzieckiem
No to raczej powinnam być spokojna. Chociaż i tak mam stresa puszczać ją na pewne zarażenie, ale no nie będę też trzymać miesiąc w domu skoro niby zagrożenia nie ma 🙄
 
Ale na to chorują osoby po 50 roku życia, także chyba się nie obawiam.

No to raczej powinnam być spokojna. Chociaż i tak mam stresa puszczać ją na pewne zarażenie, ale no nie będę też trzymać miesiąc w domu skoro niby zagrożenia nie ma 🙄
Nie wiem skad to info ale się mylisz. Zachorowałam w wieku 31 lat. Do tej pory pamiętam te wykwity na ręce i mnóstwo leków, które musiałam łykać.
 
reklama
Ale na to chorują osoby po 50 roku życia, także chyba się nie obawiam.

No to raczej powinnam być spokojna. Chociaż i tak mam stresa puszczać ją na pewne zarażenie, ale no nie będę też trzymać miesiąc w domu skoro niby zagrożenia nie ma 🙄
ja uważam, że jest duże zagrożenie. Mam dziecko w rodzinie które miało dwa razy. Wiem, że to rzadki przypadek, ale jednak zagrożenie jest.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry