Oczywiście, nie stresuj się, ale proszę- miej to na pulsie.Progesteron badałam, wyszedł 35.30 Będę dzwonić dziś do lekarza, zobaczymy, na razie staram się nie stresować za bardzo![]()
Bardzo dobrze, że będziesz dzwonić do lekarza.
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Oczywiście, nie stresuj się, ale proszę- miej to na pulsie.Progesteron badałam, wyszedł 35.30 Będę dzwonić dziś do lekarza, zobaczymy, na razie staram się nie stresować za bardzo![]()
Dziewczyny jak sobie radzicie ze strachem przed poronieniem. Ja boje się tak strasznie ze budzę się w nocy i nie mogę spać :-(
No to dokładnie tak samo u mnie.
Dwa dni po pozytywnym teście i takie hocki klocki z TSH. No ale byłam na to przygotowana.
Nas po stratach ten lęk będzie towarzyszył długo. I jest to całkowicie normalne.
Chyba dopiero poród położy kres temu.
Ja mam podobnie, kompletnie nie potrafię się cieszyć. Ponad dwa lata starań byłam przekonana, że jak zobaczę te dwie kreski to oszaleje z radości, a jest zupełnie odwrotnie… Na dodatek zrobiłam dzisiaj kolejny test już trzeci wszystkie z porannego moczu (i tak zdaje sobie z tego sprawę, ze to nie służy do pomiarów wzrostu Bety), a tam kreska jaśniejsza niż na tym z dnia wczorajszego. Tak się zestresowałam, ze umówiłam już pierwsza wizytę na dzisiajja właśnie sobie nie radzę za bardzo, dzisiaj w środku nocy się obudziłam bo miałam sen że zaczęłam krwawić i poleciałam do łazienki żeby sprawdzić. ten strach mnie paraliżuje ale staram się tłumaczyć że nie mam na to wszystko wpływu a mój strach nie pomaga
mam tak samo, chciałabym się tym cieszyć, powiedzieć bliskim a póki co wie tylko partner, nikomu nie powiedzieliśmy bo ciągle się boje ...
Może piłaś w więcej? Wystarczy, że mocz był bardziej rozcieńczonyJa mam podobnie, kompletnie nie potrafię się cieszyć. Ponad dwa lata starań byłam przekonana, że jak zobaczę te dwie kreski to oszaleje z radości, a jest zupełnie odwrotnie… Na dodatek zrobiłam dzisiaj kolejny test już trzeci wszystkie z porannego moczu (i tak zdaje sobie z tego sprawę, ze to nie służy do pomiarów wzrostu Bety), a tam kreska jaśniejsza niż na tym z dnia wczorajszego. Tak się zestresowałam, ze umówiłam już pierwsza wizytę na dzisiajZałączam zdjęcie z trzech dni od góry najstarszy!
Właśnie coś mi nie pasowało i jak zobaczyłam powiadomienie to pomyślałam, że ale zbieg okoliczności, że dwie mają takie samo zdjęcieJa tez się bardzo martwię i stresuje dziewczynymartwię się tym Że ciagle mam plamienia, tym ze ciagle czuje bol nadbrzusza, tym ze nie mam żadnych mdłości. Generalnie wszystkie czujemy strach, bo tak bardzo nam zależy na dziecku.
Ale komu się ma udać jak nie nam? Musimy dbać o siebie, to najważniejsze!
Mocno Was ściskam i również życzę miłego dnia!
PS zmieniłam nick bo tamten mi się nie podobał ale zdjęcie stare zostało ;d