Jesteśmy po wizycie

Jasiek rośnie książkowo ;-)
przyjął już pozycję do wyjścia

i doskonale wiedziałam dzień w którym położenie Młodego się zmieniło ;-)
po raz kolejny pokazał nam że dziewczynką to On być nie chce

jajka na pierwszym planie były ;-)
oczywiście zbadana byłam na fotelu. Chyba z każdym kolejnym badaniem zaczyna boleć mnie coraz bardziej... póki co szyjka trzyma

już jej nie mierzymy bo na tym etapie to już się może powoli skracać.
Z mniej przyjemnych informacji. Miałam zmierzone wody płodowe. Więc rewelacji z ich ilością - nie ma. Mieszczą się w normie, ale w okolicach dolnej granicy. mam dużo pić. Nadmienię że wypijam butelkę 1,5 litrową wody, oprócz herbaty, kawy, mleka etc...no nic od dziś będę piła jeszcze więcej.
Przy mierzeniu ciśnienia u mnie pielęgniarka wysłuchała, że co której uderzenie serca jakby ucieka.. (arytmia?). W piątek idę zrobić EKG. Z tego co ginka mówiła to się zdarza na tym etapie ciąży pod nazwą arytmia oddechowa...
Kolejna wizyta 7.01 - zrobimy już posiew w kierunku paciorkowca.
A później to już mogę rodzić
więc moje drogie wszystko wskazuje na to że Święta spędzę jeszcze z Rodzicami
