reklama

Lutowe mamusie 2018

Tato mówi, że na tym etapie są nawet u zarodka zatrzymania akcji serca. Tętno jest jeszcze słabe i nie ma się czym martwić.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień dobry Dziewczyny, wszystko przed nami [emoji2]
1499851045-aaaaaa.jpeg
Święta prawda!!

Ale natura wie co robi bo ja w pierwszej ciąży panicznie bałam się porodu. Umierałam ze strachu, a na końcu byłam w takim stanie, że było mi wszystko jedno, byle tylko już było po i mieć pusty brzuch:D
 
Dziewczyny wróciłam od lekarza to 7 tydzień i 3 dzień lekarz powiedział że wszystko jest w porządku ale teraz nie jestem taka pewna, bo serduszko bije 100 zderzeń na minutę. Sprawdziłam w internecie że na tym etapie ciąży powinno być 130 uderzeń ,poniżej 130 jest duże zagrożenie poronieniem..
Sądzę, że jeśli lekarz powiedział, że jest ok to jest ok i tego trzeba się trzymać!:)u mnie było 180 i wydawało mi się za dużo, ale lekarz powiedział, że ok więc tego się trzymam :)
 
A mi dzisiaj mdłości odpuścimy no to co?! Trza korzystać! Bach micha fasolki szparagowej z buleczka- pyyyyyyycha! Jak się do wieczora nie odezwę tzn ze umarłam albo pokutuje za grzech obżarstwa.... Ale warto było [emoji39]

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
— Phil Bosmans
I mi coś odpuscily... Robiłam sobie dzisiaj dodatkowe badania, te na które nie miałam skierowania na NFZ. Progesteron, ft4 i cytomegalia. :) A po za tym to miałam dzisiaj koszmarnie stresujący dzień. Oby jutro było lepiej, a dzisiaj już tylko relaks ;)
 
A mi dzisiaj mdłości odpuścimy no to co?! Trza korzystać! Bach micha fasolki szparagowej z buleczka- pyyyyyyycha! Jak się do wieczora nie odezwę tzn ze umarłam albo pokutuje za grzech obżarstwa.... Ale warto było [emoji39]

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
— Phil Bosmans


Ja dziś zjadłam cała paczke ciastek na raz i teraz żałuję ale były pyszne. Więc całkowicie rozumie. Twoje obzarstwo tylko Ty w wersji bardziej dietetycznej:)
 
U mnie była cisza przed kolejną burzą. Już myślałam, że mdłości i kłanianie się do kibelka za mną, a tu bach, od wczoraj znowu.... A jak widzę mięso i mam je jeść to katastrofa, ale skoro mąż gotuje ten tydzień obiadki to nie marudzę ☺️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry