reklama

Lutowe mamusie 2018

reklama
Dziewczyny czy Wy i tatusiowie jesteście już przywiązani do tych fasolek w brzuchu, czy tylko my jesteśmy dziwni i jest to jeszcze dla nas abstrakcja, że ktoś tam w tym moim brzuchu mieszka?
Ja wiem ze jest tam człowieczek ale chyba boje się do niego przywiązywać, mąż wie ze jest ale pewnie tak jak w ciąży z synem taki przełomowy etap przyjdzie jak będą wyczuwalne dla niego kopniaczki
 
Dziewczyny a co z waszym libido? Moje wzrosło chyba o 300% a mąż nawet boi się mnie dotknąć [emoji24]

U mnie do niedawna było rzekłabym ze nawet ujemne, teraz lepiej trochę ale jednak inicjatorem przytulanek jest raczej druga połówka.. Za to doznania zdecydowanie na plus;)

Chciałam zacytować kilka postów i nie potrafię :no2:

Co do rodzeństwa to ja mam 4, jak sobie przypomnę co czasem wyprawialiśmy to naprawdę podziwiam ze nas zwłaszcza mama nie zatłukła :rofl:
Mój mąż ma 2 rodzeństwa wiec zazwyczaj zbiera się nam niezła gromada :)
 
Dziewczyny zapisujecie się do szkoły rodzenia? Bo ja to się nad tym zastanawiam... Nie mam tu nikogo kto by mi pomógł przy dziecku, a że to moje pierwsze to boję się ze nie ogarne
 
Dziewczyny zapisujecie się do szkoły rodzenia? Bo ja to się nad tym zastanawiam... Nie mam tu nikogo kto by mi pomógł przy dziecku, a że to moje pierwsze to boję się ze nie ogarne

Ja ani w pierwszej, ani w drugiej nie uczęszczałam...w tej także nie zamierzam


16ud3e3kgz3fjovg.png
 
reklama
Jeśli chodzi o libido, u mnie zawsze jest dość wysokie, w ciąży to jest masakra, mogłabym bob stop, gdyby nie zmęczenie...teraz niestety musimy sobie odpuścić na jakiś czas po tym plamieniu [emoji17]


Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry