Witam i ja
Codziennie budzę się umeczona durnymi snami... Na takie bzdury I takie realistyczne te sny mam, że potem się budzę skolowana I zamiast pełna energii rano to jestem zmęczona po nocy.
Mi trochę żelazo spada, jest jeszcze w normie ale na granicy z tendencją spadku. W pierwszej ciąży pod koniec mi spadł i brałam żelazo, w drugiej w połowie ciąży a teraz od początku leci w dół. Buraczkow nie jem bo jestem leniwa i noga w kuchni żeby je gotować, a uwielbiam na ciepło gotowane. Ja po prostu nie nawidze w kuchni stać... Gin powiedział żeby wątróbke, nie wiem z czego bo wieprzowiny nie jem, zresztą od wolowiny w tej ciąży mnie odrzuca. Szpinaku nie znoszę, więc w sumie najlepiej byłoby te buraki gotować...
@Dotkass ja miałam Quinny freestyle czterokolowy I kochałam ten wózek, faktem jest że kawał wózka ale wielki kosz na zakupy, dziecko w spacerowce mnóstwo miejsca, a potem znalazłam spacerówke parasolke Quinny z pompowanymi kołami. Model już nieprodukowany, upolowalam używaną. Tak jak się prowadziło ta spacerówke to mi znajomi zazdroscili, leciutko płynnie, nie jak inne spacerówki że już po trawie czy wertepach to się tluklo I dziecko telepalo. No ale oba wózki sprzedane lub oddane. Kupiłam używane, teraz też myślę o Quinny I też ten speedy mi I wtedy przypadł do gustu tylko że drogi był wtedy nawet używany. Teraz to nie wiem, zobaczymy co mój na to powie.
@Paraplu pisałam w wątku jakiś czas temu i wysłałam pw I nie ma mnie nadal w tabelce. Nie chcę być pominięta na wz.
Ja w tej ciąży mam swoja poranna zachcianke, jest to kawa
I pączek. Codziennie idę rano do sklepu po świeżego paczka.. I znając życie przez to przytulę jak w pierwszej ciąży ponad 20 kg....