reklama

Lutowe mamusie 2022

reklama
Ja dziś raz wymiotowałam w pracy, ale potem właśnie się dobrze czułam. Oczywiście powiedziałam że to zatrucie, że coś musiało mi leżeć na żołądku, bo nie chce jeszcze mówić w pracy nikomu prawdy. Zobaczę jak długo się uda trzymać w tajemnicy
i mnie sie nie udało ukryć, wszystkie dziewczyny w pracy wiedzą, mówią że się od dłuższego czasu domyślały. 🙈🤣
 
Ja zamierzam iść na zwolnienie po badaniach prenatalnych czyli koniec lipca. Chyba że nasila mi się wymioty i mdłości i nie będę w stanie wysiedzieć w pracy to wtedy wcześniej.
 
reklama
Powiem Wam że między wizyta prywatnie a na NFZ duża różnica. Dziś spędziłam w gabinecie może 8 minut, gdzie prywatnie spędziłam w w gabinecie pół godziny, wszystko wytłumaczone wzdłuż i wszerz. Najważniejsze że dziś widziałam USG i jest wszystko ok, ale takie zainteresowanie ogólnie żadne.
Dużo zależy od lekarza, ja w poprzedniej ciąży na początku chodziłam do mojej ginekolog prywatnie, a potem na nfz i nie było różnicy. Wszystko co chciałam pytać wyjaśnione i w gabinecie nawet z 15 min. Profesjonalne podejście.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry