reklama

Lutowe mamusie 2026

U mnie w pierwszej kolejności wiedzieli znajomi z pracy, bo "uczestniczyli" w naszym procesie IVF i mocno kibicowali. Moim rodzicom i rodzeństwu powiedzieliśmy w weekend, bo już nie umieliśmy kłamać odnośnie mojego grafiku. 🤪
Ja nie jestem jeszcze nie biezaco, ale masz ciaze z in vitro?
U nas pierwsza corcia prawie czteroletnia tez z in vitro. A teraz udalo sie naturalnie 🤩
 
reklama
U nas tez juz wszyscy wiedza o ciazy. My wrocilismy dwa miesiace temu z Uk do Polski na stale. Ja mialam zaczac prace jak mala pojdzie do przedszkola od wrzesnia, a tu niespodzianka mamy ciaze 😍
W ogole dowiedzielismy sie o niej dzien po pogrzebie tescia…
A tak jak wyzej pisalam, pierwsza ciaze mielismy z in vitro, w grudniu mialam drugi transfer ale sie nie udal, nawet nie wierzylismy ze kiedykolwiek nam sie uda naturalnie,bo dlugo walczylismy o pierwsze dziecko. Wiec teraz wielka radosc w rodzinie ze sie udalo 😊😊
 
A mówiłyście już komuś o ciąży? U mnie tylko rodzice i teściowie wiedzą + rodzeństwo. Do tego 2 koleżanki i przyjaciel z Hiszpanii 🙈 no i pewnie cała firma przez l4 🥲
moi rodzice, siostra, 3 kolegów dobrych męża, i moje 3 koleżanki, bliższe… czekamy do końca 1 trymestru,
I chyba po prenatalnych powiemy synowi. On już się doczekać nie może bo bardzo chce siostrzyczkę 🙈🙈🙈🙈
 
własnie nadrabiam wątek…. oooh dziękuje że pytasz. Raz lepiej a raz gorzej. Były dni że myslalm ze już po mdłościach, ale przychodzi wieczór i czuje się fatalnie 🙈 wymiotuję, jem po godzinie wymiotuję, jestem tak strasznie zmęczona 😂😂😂 ale dam radę 💪 a Ty???
A u mnie różnie jest jeden dzień jest ok, że mogę iść do ogródka i coś zrobić i cieszę się że chodzę do pracy, a na drugi fatalnie i leżę jak warzywo. Ostatnio tak mnie złapało w pracy na szczęście miałam luźniejszy dzień to chwilami leżałam głową na biurku bo myślałam że jak podniosę to spadnę a fotela 😅 Często walczę z sennością i zmęczeniem takim jak po grubej całonocnej imprezie, czasami po lekach jest ok z nudnisciami, a czasami rano mnie łapią i muszę wziąć dodatkową dawkę. Standardem jest, że na wieczór mam odruchy 🤢 zanim zdążę wypić kolejne tabletki. Dosłownie w kratkę :D
 
Ja nie jestem jeszcze nie biezaco, ale masz ciaze z in vitro?
U nas pierwsza corcia prawie czteroletnia tez z in vitro. A teraz udalo sie naturalnie 🤩
tu więcej takich :)))
A u mnie różnie jest jeden dzień jest ok, że mogę iść do ogródka i coś zrobić i cieszę się że chodzę do pracy, a na drugi fatalnie i leżę jak warzywo. Ostatnio tak mnie złapało w pracy na szczęście miałam luźniejszy dzień to chwilami leżałam głową na biurku bo myślałam że jak podniosę to spadnę a fotela 😅 Często walczę z sennością i zmęczeniem takim jak po grubej całonocnej imprezie, czasami po lekach jest ok z nudnisciami, a czasami rano mnie łapią i muszę wziąć dodatkową dawkę. Standardem jest, że na wieczór mam odruchy 🤢 zanim zdążę wypić kolejne tabletki. Dosłownie w kratkę :D
Noo dokładnie jak piszesz, lepiej i gorzej. Ale rano czuję się ok, to popołudnie i wieczór to gwóźdź.
Aż można sobie przypomnieć czasy młodości, po imprezie 😂

Łykam prenacaps multi 1 i te tabsy z witaminami, jak podejdę do butelki 🤢🤢🤢🤢 cuchną nie miłosiernie 😂
 
reklama
tu więcej takich :)))
Noo dokładnie jak piszesz, lepiej i gorzej. Ale rano czuję się ok, to popołudnie i wieczór to gwóźdź.
Aż można sobie przypomnieć czasy młodości, po imprezie 😂

Łykam prenacaps multi 1 i te tabsy z witaminami, jak podejdę do butelki 🤢🤢🤢🤢 cuchną nie miłosiernie 😂
Oj tak prenacaps musiałam zmienić, bo po odkręceniu słoika od razu miałam odruch 🤢 tak samo wcześniej piłam omegę płynną i nie robiła na mnie wrażenia, a teraz muszę mieć w kapsułce. Zmieniałam prenacaps na prenatal uno i jest lepiej. Może też spróbuj.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry