reklama

Lutowe mamusie 2026

reklama
Niestety, nasza historia nie skończyła się dobrze. Wieczorem pojawiło się krwawienie, udałam się na SOR, zostało stwierdzone poronienie zagrażające. Po kilku godzinach poroniłam. Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie i mam nadzieję, że każda z Was doświadczy upragnionego happy endu.
Wierzę, że to wszystko było po to, żeby przypomnieć mi, co w życiu jest najważniejsze. Teraz czas zadbać o swoje zdrowie. Ściskam Was wszystkie mocno i dziękuję za okazane wsparcie.
 
Niestety, nasza historia nie skończyła się dobrze. Wieczorem pojawiło się krwawienie, udałam się na SOR, zostało stwierdzone poronienie zagrażające. Po kilku godzinach poroniłam. Trzymam mocno kciuki za Was wszystkie i mam nadzieję, że każda z Was doświadczy upragnionego happy endu.
Wierzę, że to wszystko było po to, żeby przypomnieć mi, co w życiu jest najważniejsze. Teraz czas zadbać o swoje zdrowie. Ściskam Was wszystkie mocno i dziękuję za okazane wsparcie.
bardzo mi przykro 😞😞 życzę ci dużo zdrowia 💕 trzymam kciuki aby wyniki biopsji były dobre 🍀 dużo, dużo zdrówka 💕
 
Mnie wczoraj na wieczór coś kuło bardzo w brzuchu, nie wiem co to było.. ale nie ma żadnych plamien. Tylko jak za szybko się ruszę, np podnoszę się szybko z łóżka (tak zrywam sie) to tak mnie ciągnie i kłuje… czasami miałam to przed ciążą i tak myślę czy to może nie blizna po CC? Albo jakiś zrost?
 
Mnie wczoraj na wieczór coś kuło bardzo w brzuchu, nie wiem co to było.. ale nie ma żadnych plamien. Tylko jak za szybko się ruszę, np podnoszę się szybko z łóżka (tak zrywam sie) to tak mnie ciągnie i kłuje… czasami miałam to przed ciążą i tak myślę czy to może nie blizna po CC? Albo jakiś zrost?
no wlasnie tez tak czamem mam i tez mnie to bardzo zastanawia 🤔🤔
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry