Bettina gratuluje! Udało sie :-) wypoczywaj teraz i czekamy na relacje ;-)
Ja mialam dzisiaj jakis slabszy dzien i po spacerze jak sie położyłam to pozniej podniesc sie nie mogłam, bo mnie podbrzusze i krzyż bolały. Zaczęłam sobie wkrecać, ze moze sie coś zaczyna, ale po poł godzinie przeszlo. Ech... Cieżko mi dzis strasznie i dzidzia sie ciagle wierci.
Porodem sie troche stresuje, ale wole pomeczyc sie te pare godzin i poczuć sie potem lekko i miec maleństwo przy sobie niż dalej toczyć sie w dwupaku he he ;-)