reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Nie skończyłam tego listu. Weny brak. Mąż wrócił to pogadaliśmy i zrobiła się prawie 23. Troszkę mnie jednak uspokoił, bo ja się martwię, co będzie jak mi każą leżeć w tej ciąży,a on mówi,że już wszystko obmyślił w razie W.....no kocham go jak nie wiem co :-)


Spokojnej nocy dziewczyny :tak:
 
Margarita, trzymam kciuki :-)
A mnie wczoraj na wieczór podbrzusze mocno zabolało. Trochę paniki, ale przeleżałam i przeszło. Dzisiaj jedynie boję się cokolwiek cięższego robić. A w nocy oczywiście problemy z zasypianiem, jak już zasnęłam śniła mi się cała akcja z Mateuszem... :-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry