Ja sie wole nie nastawiac, ze do poniedzialku czyli terminu sie wyrobie.. wszystkie dzialania koncza sie zakwasami w miesniach i moze lekkich skurczach, ktore szybko przechodza. Po prostu staram sie prowadzic normalny dzien, bo co? chalupe trzeba posprzatac, ugotowac, dzieckiem sie zajac itp
Dzis mam fatalne cisnienie, kawe wypilam i dalej czuje, ze mi slabo i w glowie sie kreci. Moze odwioze dziecko do przedszkola i spedze czas na fotelu z ksiazka, moze oko na chwile przymkne..