Miciur-ka to zdążyliście w ostatniej chwili sobie porandkować

ja cały czas liczę na to, że zdążymy jeszcze pójść do kina, ale najbliższa okazja będzie dopiero w tygodniu, w którym mam wyznaczony termin na cc
la_nina ale mąż ma jakiś służbowy wyjazd? Tzn. koniecznie musi jechać?
rozmaryn ja bym z kolei zjadła big maca
sojnabig nie dziwię się, że się boisz, słysząc dźwięki dochodzące z porodówki. Ale na pewno sobie poradzisz, a strach nie pomoże - staraj się nastawiać pozytywnie
Iza181 niestety nie pomogę, bo mnie siara nie wypływa...
U nas pogoda zmienna niczym kobieta - najpierw od rana padał deszcz, później deszcz ze śniegiem, a na końcu śnieg

jak patrzę za okno, to nie chce się z domu wychodzić, bo się ciapa zrobiła, więc dzisiaj chyba siedzę w domu cały czas. Książkę sobie jakąś poczytam, loty obejrzę. Jutro może pójdę do położnej środowiskowej, zapytać jak to będzie wyglądało po porodzie - czy mam do niej dzwonić, czy jak. Na szczęście mam do przychodni kilka kroków. No i muszę odebrać wyniki z krwi, na ostatnią już wizytę u gina w tej ciąży
