reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Tak, ja od 36tego tygodnia mam dwa razy w tygodniu robione. W szpitalu, w ktorym przyjmuje moja gin. Tam ze wszystkimi ciazami taka praktyka.
Ooo widzisz ;) czyli mój ginekolog jednak mnie nie olewa haha
Tez mnie ten temat niepokoil, wiec sie dopytalam, jak to jest.
ja jutro jade na sciagniecie szwu i mam nadzieje, ze cos sie ruszy w ciagu tygodnia.
 
Może to KTG nie.jest aż tak istotne.. Ginekolog na wizycie przecież robi usg sprawdza serduszko itp jakby było coś nie tak.to pewnie sam by kazał zrobić takie badanie.. Nie wiem co mam już o tym myśleć. Robiłam wywiad wśród koleżanek, różne są opinie i nie każda miała robione ktg
No z mojego pierwszego ktg wynika, że nie było jakoś bardzo istotne, lekarka tylko skomentowała, że ktg wyszło dobrze, skurczów nie ma, ale dobrze, że miałam, bo posłuchałam chociaż bicia serduszka i wiem, że wszystko ok, bo usg mi wtedy nie robiła ;)
 
Brr a w życiu! Teraz lepiej niech nie wychodzi, -10 i biało za oknem, ja się nigdzie nie ruszam 😁 Najgorsze, że cały tydzień ma być mróz, a ja mam w środę lekarza 🙈
Ja dzisiaj panikowałam, bo nie mogłam z podwórka wyjechać samochodem, w końcu sąsiedzi zapchali mi auto z powrotem gdzie stało 😅 też się już martwię wizyta w środę, ale na szczęście mąż mnie zawiezie ☺️
 
Właśnie ja też ani razu nie miałam ktg, u nas też tak jest, że dopiero przy porodzie robią.
Powiem Ci, że chyba i ja zrobię to badanie w dniu porodu.. Nie będę w taką pogodę jeździć do szpitala.. skoro wszytsko jest wporządku a ginekolog na odczepnego mi powiedział że jak chce mogę to badanie zrobić to nie wydaje mi się żeby było aż tak potrzebne
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry