• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
To faktycznie słabo, na dłoni to chyba najgorzej, nie wiem, czy mi też nie chcieli tak założyć, ale ostatecznie pobierali mi tylko krew z dłoni i do dziś mam wielkiego siniaka po tym :/
W sumie w zgięciu łokcia wydaje się być jeszcze gorszą perspektywą. Też mam siniaka na dłoni, ale po wenflonie.

Tak swoją drogą: jedna położna powiedziała, że po 2h mi wyjmą wenflon, potem jednak inna mi odmówiła, tłumacząc, że to za wcześnie, bo mogę jeszcze wymagać pilnie podania leków. Po czym zostałam zostawiona na sali (byłam sama na początku) i nikt nie zajrzał dłuższy czas, więc nie wiem jak chcieli by reagować w razie pilnej sytuacji...
 
reklama
W sumie w zgięciu łokcia wydaje się być jeszcze gorszą perspektywą. Też mam siniaka na dłoni, ale po wenflonie.

Tak swoją drogą: jedna położna powiedziała, że po 2h mi wyjmą wenflon, potem jednak inna mi odmówiła, tłumacząc, że to za wcześnie, bo mogę jeszcze wymagać pilnie podania leków. Po czym zostałam zostawiona na sali (byłam sama na początku) i nikt nie zajrzał dłuższy czas, więc nie wiem jak chcieli by reagować w razie pilnej sytuacji...
A nie miałaś tego przycisku alarmowego? U mnie na tem ostatniej sali co leżałam był tylko jeden, więc jak coś chciałam to prosiłam dziewczynę, która go miała, żeby dzwoniła, ale i tak wolałam nie za często, bo położne wkurzały się jak ktoś za nadto go używał... Także taka pomoc.
Z tym wenflonem w zgięciu łokcia nie było najgorzej, tylko ciężko przy myciu no i szybko się odklejał, dlatego mi potem zmienili :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry