reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Dzwonił do mnie sanepid. Przedluzyli corce kwarantanne do 25go. Prawie sie poplakalam. Nie wiem jak ona wytrzyma w domu tyle. Jestem zalamana. Mam dosc juz tego cholernego wirusa. Nie mozna normalnie żyć... Wyjsc do restauracji... Nic nie wolno. Siedziec w domu i patrzec w sciane.....
ciekawe czym sie kierują żeby przedłużyć... no dramat. Moi rodzice właśnie wychodzą z covida bo przechodzili, masakra, nawet nie możesz wyrzucić śmieci :D mama pod osłoną nocy wyrzucała uzbierane na balkonie :D:D:D
 
Podejrzewałam jeszcze potowki. Ale krostki są tylko na policzkach i skórze glowy. Kąpałam mala w krochmalu i nic. Nasila sie jak spi czyli tak jakby po długim lezeniu. I bardziej widoczne jest jak mala sie denerwuje i placze. Karku spoconego niby nie ma więc nie powinno być jej za ciepło. Na ciele nigdzie tez nie zauważyłam zmian takich. I kompletnie nie wiem jak do tego podejść.
Ja bym obstawiała że są to potówki. Tak stwierdziła polozna. Moja mała tez miała coś podobnego, kilka dni jej przemywalam buzie krochmalem. Dziś już zupełnie zeszło. No i dokładnie takie same objawy jak u ciebie. A karku spoconego też nie miała. Ale faktycznie zaczęłam obniżać temperaturę w domu, jak spała to ją rozwijałam z rożka i było coraz lepiej.
 
reklama
A na reszcie ciała? Mojemu małemu jak wyskoczyły na buzi to lekarz rodzinny powiedział że to trądzik niemowlęcy. Przepisała mi maść na to z antybiotykiem. Za 2 dni wyszły też na reszcie ciała i to była alergia pokarmowa.
Dziewczyny pomocy. Mojej małej wyskoczyły takie krosty jak na zdjęciu. Jeden pediatra mowi ze skora sie oczyszcza, drugi ze to na cos alergia... miala z was z czymś takim styczność?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry