Sylwia99
Fanka BB :)
My po szczepieniu, było trochę płaczu. Tragedii nie było. W samochodzie jak przy aptece się zatrzymałam z koleżanką, to był płacz i pół drogi do domu jechała na rękach
wróciliśmy obudziła się, przebrałam, bo narobiła, chyba po tym szczepieniu, pouśmiechała się, a potem zaczęła marudzić, na piłce poskakałam i zasnęła
i śpimy dalej
waży 5,15 