Tez bym tak chciala. Caly ten cyrk wokol chrzin mi nie pasuje. Obiady, prezenty... na cholere to. Nie o to w chrzcinach chodzi. Z tym ze u nas to nie przejdzie...No właśnie ja byłam chrzczona dopiero jakoś po skończonym roku. I z młodym jeśli w ogóle to tez chce tak zrobić. Ani mi się śni teraz z nim ganiać po kościołach. No i chcemy tylko sakrament chrztu z rodzicami chrzestnymi i nikim więcej, żadnego obiadu czy co się tam robi nie będzie. Mamy chatę do wykończenia, zbieramy każdą złotówkę![]()