Nad siostra mieszkało dziecko które ciągle jedzilo na takim jeździku, 24 h na dobę miałam wrażenie, że jeździ po tych panelach i jeździ. Myślałam, że oszaleje, a co dopiero ona jak mieszkała tam na stałe. W bloku niestety jest jak jest, u nas u góry psy, a na dole ciągłe kłótnie. Co wchodzę do toalety to słyszę " ty stara k****"

A to wybacz inna sytuacja. Moja siostra miała trzy, swego czasu mieszkała u mamy i razem z psem mamy były 4 psy na 50m2, ale żadne nie szczekalo całymi dniami. Kwestia wychowania psa.