Ja też wszędzie chodze z hanka i Baska i okej nie przeszkadza mi to. Muszę poprostu czasami wyjsc na spacer gdzie mój umysł nie będzie słyszał mamo, mamoA odnośnie moich wyjść to oczywiście do biedronki są, ale i raz w miesiącu na paznokcie czy do fryzjera. Więcej nie mam potrzeby l, niestety mamy takich znajomych, że łatwiej nam z dzieckiem się ogarnąć niż im na spontaniczny wypad. Sklepy ogarniam z dzieckiem, na początku się bałam bo wirusy itp., ale jak i tak będzie szedł do żłobka to może chociaż odrobinę tej odporności złapie. Szczerze, pomijając że doba jest za krótka, bo jeszcze próbujemy trochę swój biznes zacząć to nie uważam że dziecko mnie ogranicza.