• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Dla mnie zwierzę to członek rodziny. Nie wyobrażam sobie trzymać psa w budzie czy w piwnicy. Oczywiście, nie każdy musi wpuszcza ć psa czy kota do łóżka, ale decydując się na zwierzę to jak na dziecko. A nie, że się znudzi, czy jest trudniej to od razu oddać. Takie zwierzę ma też uczucia. Może lepiej wziąć behawioryste ?
Ja osobiście nigdy bym nie miała zwierząt w domu, mam kota i psa ale mają swoje miejsca do spania, jedzenie i wszystko w pomieszczeniu obok piwnicy, a w ciągu dnia po prostu są koło domu. Nigdy w domu. Gdybym miała taką sytuację jak ty, to poważnie zastanowiłabym się żeby psa oddać pod opiekę rodzinie :)
Moja znajoma po urodzeniu dziecka i niezaakceptowaniu pojawienia się córki w domu przez kota, wysłała męża z małą (miała może 2 msc) do teściów na weekend żeby mogła poprzebywać sama z kotem co dla mnie osobiście jest chore :)
Ale tak jak mówię, nie jestem nauczona żyć tak ze zwierzętami i pewnie dlatego mam takie zdanie :)
 
Dla mnie zwierzę to członek rodziny. Nie wyobrażam sobie trzymać psa w budzie czy w piwnicy. Oczywiście, nie każdy musi wpuszcza ć psa czy kota do łóżka, ale decydując się na zwierzę to jak na dziecko. A nie, że się znudzi, czy jest trudniej to od razu oddać. Takie zwierzę ma też uczucia. Może lepiej wziąć behawioryste ?
Nie no nie trzymam psa w piwnicy tylko tam śpi w nocy a tak to drzwi ma cały dzień na zewnątrz otwarte, przychodzi zjeść czy spać i już go nie ma 😃
 
no raczej wątpię że taka jesteś a może 🤔
ona mi jesteś ze jakby miała ratować moje dziecko czy swojego psa typ by uratowała psa 🤨
ja nie zależnie czy mogę czy nie ratowałabym najpierw człowieka!
To są takie skrajne sytuację że nigdy nie można powiedzieć, co by się zrobiło, bo czlowiek nie myśli racjonalnie. Mogę zapewnić, że ratowalabym człowieka, a w emocjach jednak zrobić coś zupełnie innego.
 
To są takie skrajne sytuację że nigdy nie można powiedzieć, co by się zrobiło, bo czlowiek nie myśli racjonalnie. Mogę zapewnić, że ratowalabym człowieka, a w emocjach jednak zrobić coś zupełnie innego.
nie wiem czy skrajne bo coraz więcej ich niestety☹️ ale to temat rzeka...
dla mnie jest to oczywistość i wiem co ja bym zrobiła bo mam prio takie a nie inne zresztą byłam w sytuacji kiedy na mojego chrześniaka pies napadł i dziabnął w nogę nie skończyło się to dobrze dla właścicielki i psa
co do koleżanki wiem wiem że nigdy dziecka jej nie zostawię 🤪
 
nie wiem czy skrajne bo coraz więcej ich niestety☹️ ale to temat rzeka...
dla mnie jest to oczywistość i wiem co ja bym zrobiła bo mam prio takie a nie inne zresztą byłam w sytuacji kiedy na mojego chrześniaka pies napadł i dziabnął w nogę nie skończyło się to dobrze dla właścicielki i psa
co do koleżanki wiem wiem że nigdy dziecka jej nie zostawię 🤪
Ja szczerze bym zadusiła psa za dziecko 😀takze nie ma dla mnie tu w ogóle dyskusji😀
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry