marta18691
Fanka BB :)
No to ładnie moja 4latka waży 15.5kgMoja chrzestnica w listopadzie 3 latka skończy i 13kg waży![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
No to ładnie moja 4latka waży 15.5kgMoja chrzestnica w listopadzie 3 latka skończy i 13kg waży![]()
Haha to ja mojego caly czas całuje póki taki malutki taki cycus mamusiWiecie, czasami leże i patrzę na młodego jak tak słodko śpi i mam ochotę go wytulac i wycalowac bo sobie przypominam, że za 15 lat powie mi, że mnie nienawidzi i bedzie na złość puszczał głośno muzykę w pokoju![]()
Mój ma takie klocki zbite więc niewiemA czy ktoras z Was (ktore zaczely juz rozszerzac diete) zauwazyla u Maluszka, ze sa inne kupki? Bo nie wiem czy to normalne czy sie martwic.
Ja mam psa. Do tej pory potrzeby załatwiane na dworze. Odkąd mloda jest w domu sika we wszystkie możliwe miejsca gdzie są tylko mlodej rzeczy;/ mega to uciążliwe dla nas i problematyczne tak samo
Ale jak to pies sika gdzie chce jak mała jest?
Nam dzisiaj kitek się na łóżko zesikal, więc jest coraz gorzejNiestety mega problem z tym psem. Nie upilnuje. Jeżeli vos spadnie na podłogę mlodej tj. Ubranko czy cos to leci i obsikuje. Z zazdrości. ;/ bo 12 lat z nami zyla i nie miala kontaktu jako tako z dziećmi. A teraz mega problem. Ale pilnuje zeby ubrania nie spadały itp. Gorzej bedzie jak mloda pójdzie na nogi. Ale wtedy to juz bede musiala szukać innego rozwiązania
Ja osobiście nigdy bym nie miała zwierząt w domu, mam kota i psa ale mają swoje miejsca do spania, jedzenie i wszystko w pomieszczeniu obok piwnicy, a w ciągu dnia po prostu są koło domu. Nigdy w domu. Gdybym miała taką sytuację jak ty, to poważnie zastanowiłabym się żeby psa oddać pod opiekę rodzinieNiestety mega problem z tym psem. Nie upilnuje. Jeżeli vos spadnie na podłogę mlodej tj. Ubranko czy cos to leci i obsikuje. Z zazdrości. ;/ bo 12 lat z nami zyla i nie miala kontaktu jako tako z dziećmi. A teraz mega problem. Ale pilnuje zeby ubrania nie spadały itp. Gorzej bedzie jak mloda pójdzie na nogi. Ale wtedy to juz bede musiala szukać innego rozwiązania
Ja bym prędzej starego oddała niż kotaJa osobiście nigdy bym nie miała zwierząt w domu, mam kota i psa ale mają swoje miejsca do spania, jedzenie i wszystko w pomieszczeniu obok piwnicy, a w ciągu dnia po prostu są koło domu. Nigdy w domu. Gdybym miała taką sytuację jak ty, to poważnie zastanowiłabym się żeby psa oddać pod opiekę rodzinie
Moja znajoma po urodzeniu dziecka i niezaakceptowaniu pojawienia się córki w domu przez kota, wysłała męża z małą (miała może 2 msc) do teściów na weekend żeby mogła poprzebywać sama z kotem co dla mnie osobiście jest chore
Ale tak jak mówię, nie jestem nauczona żyć tak ze zwierzętami i pewnie dlatego mam takie zdanie![]()
Ja bym prędzej starego oddała niż kotadla mnie zwierzęta są rodziną i prędzej wydam na behawioryste niż się go pozbede.
Ja całe życie miałam koty w domu, ale wychodzące, psy zawsze były na podwórku. Psa bym się bała mieć przy małym dziecku, jak czasami widzę jakieś filmiki na YouTube czy Insta, że w domu jest noworodek i jakiś wielki pies to mi słaboJa osobiście nigdy bym nie miała zwierząt w domu, mam kota i psa ale mają swoje miejsca do spania, jedzenie i wszystko w pomieszczeniu obok piwnicy, a w ciągu dnia po prostu są koło domu. Nigdy w domu. Gdybym miała taką sytuację jak ty, to poważnie zastanowiłabym się żeby psa oddać pod opiekę rodzinie
Moja znajoma po urodzeniu dziecka i niezaakceptowaniu pojawienia się córki w domu przez kota, wysłała męża z małą (miała może 2 msc) do teściów na weekend żeby mogła poprzebywać sama z kotem co dla mnie osobiście jest chore![]()
Ale tak jak mówię, nie jestem nauczona żyć tak ze zwierzętami i pewnie dlatego mam takie zdanie![]()