Mój też pierwsze dni tak krzywo, niestabilnie siedział, ale chyba kwestia przyzwyczajenia, bo teraz już się "wpasował", ale jak ma pasy luźniej to leci na bok, tyle, że on nie próbował jeszcze siadać, w krzesełku do karmienia jest to samo, chłopak się śmieje jak młody zaśnie podczas jedzenia, że wygląda wtedy jak pijany klient w barze

Także póki co pasy zapinam dość mocno, ale też nie tak jak w foteliku, żeby go aż tak nie ograniczać, bo jednak spacer to ma być przyjemność

ale gdyby chciał sam usiąść to nie dałby rady z tymi pasami, jedynie siedzisko można zrobić na prosto, ale póki sam nie siada, to jeździ albo na leżąco albo na półsiedząco.