• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
U nas noc dzis tez tragiczna. Mala wstawala z 15 razy conajmniej . A ja padam na twarz. Placz byl ciagle i pojękiwanie ale ząbek sie przebił wiec zakładam że tu jest problem
Chciałabym wiedzieć o co mi chodzi. Czemu ma taki płytki sen :( ja już ledwo funkcjonuje, człowiek nie ma.koedy odespać :(
 
Ja tylko słyszałam, zobaczysz w 7 miesiącu, zobaczysz w 8, zobaczysz dwa tygodnie przed porodem. No i nie zobaczyłam🤣 nie wiem po co takie straszenie i demonizowanie.
Jak dla mnie super było 😁
U mnie znowu ze spaniem było tak że koleżanki mi mówiły że chyba od 8 miesiąca nie śpi się w nocy, nie można zasnąć bo organizm się przygotowuje do pierwszych dni po narodzinach gdzie się prawie wcale nie śpi xd a ja do samego końca spałam jak zabita w nocy, w ostatnia noc przed pójściem do szpitala spałam 11h 😱
 
Chciałabym wiedzieć o co mi chodzi. Czemu ma taki płytki sen :( ja już ledwo funkcjonuje, człowiek nie ma.koedy odespać :(
Ja znowu przechodzę na mleko bebilon pepti syneo 2 z pepti dha2 bo wycofują to dha. Wczoraj zaczęłam i o 4 nad ranem już był potworny płacz, prężenie się i twardy brzuszek więc czuje że będziemy mieć przeboje z dalszym przechodzeniem na to mleko... Próbowałam zrobić prowokację na zwykły Bebilon advance, ale to mleko jest słodkie (smaczne) i mały nie będzie go pil 🤣🤣
 
Ja znowu przechodzę na mleko bebilon pepti syneo 2 z pepti dha2 bo wycofują to dha. Wczoraj zaczęłam i o 4 nad ranem już był potworny płacz, prężenie się i twardy brzuszek więc czuje że będziemy mieć przeboje z dalszym przechodzeniem na to mleko... Próbowałam zrobić prowokację na zwykły Bebilon advance, ale to mleko jest słodkie (smaczne) i mały nie będzie go pil 🤣🤣
Moje dziecko ma jakiś super brzuszek. On jest tylko na piersi, ale kiedyś musiała mu moja mama podać mm i wypił cała butle, zero różnicy dla niego 🤣
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry