My od dwóch nocy mamy tak, że mały budzi się dokładnie o 23:30, zje mleko i zamiast jak zwykle zasnąć od razu to się kręci, obraca, wierci aż w końcu siada i przewraca się uderzając w szczebelki łóżeczka. Więc biorę go do nas do łóżka, bo wolę go tak obracać nic stać nad łóżeczkiem. Zobaczymy ile to potrwa.... Dodatkowo od wczoraj charczy, ale bez gorączki ani kataru. Dałam rano 10 kropelki deflegminu i fajnie przestał, ale poszłam i tak do lekarza. Osłuchowo czysty, więc nie wiem skąd się to wzięło


teraz od nowa charczy i troche kaszle ale skoro lekarz mówi że jest okej to mu wierzę