• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Bo będzie trzeba podjąć decyzję co dalej z Małym, jak wszystko pogodzić itp. a wyjątkowo dobrze odnajduje się w domu [emoji1787]
Aaaa no tak. Ja o tym nie myślę bo niestety nic się dla mnie nie zmieni jestem uziemiona w domu 😥. Pytam się już trochę czy ktoś zna fajna,, ciocie,, a o taką ciezko. Raczej to i tak dopiero od września jak coś to wróce do pracy bo jeszcze pragnę mieć jedne całe wakacje bo już pozniej robota do końca życia 😂😂🤭🤭
 
reklama
Dzięki że pytasz :) Krzyś już lepszy. Dalej kaszle i charczy ale nie ma gorączki przynajmniej, mniejszy katar i nie jest taki ospały i płaczący.
Ale ja się za to czuję okropnie... Zostawiłam go w wózku jak spał i poszłam do kuchni na chwilę. Włączyłam kamerkę ale mamy jakis problem z internetem i się zwiesiła. Za chwilę słyszę uderzenie i płacz... Wypadł mi z tego wózka pewnie jak usiadł. Nie panikowałam, bo uspokoił się w miarę szybko i nic nie zauważyłam złego żeby się działo. Obserwuje go i ma jedynie lekki siniak na główce nad czołem, pewnie się tu uderzył. Do pediatry dopiero jutro najwcześniej mogę iść a na szpital nie chce iść jeśli mu nic nie jest. Teraz śpi. Zobaczymy co potem będzie... Jestem okropną matką... Ostatnio mi też z łóżka spadł jak ze mną spał ..
 
Dzięki że pytasz :) Krzyś już lepszy. Dalej kaszle i charczy ale nie ma gorączki przynajmniej, mniejszy katar i nie jest taki ospały i płaczący.
Ale ja się za to czuję okropnie... Zostawiłam go w wózku jak spał i poszłam do kuchni na chwilę. Włączyłam kamerkę ale mamy jakis problem z internetem i się zwiesiła. Za chwilę słyszę uderzenie i płacz... Wypadł mi z tego wózka pewnie jak usiadł. Nie panikowałam, bo uspokoił się w miarę szybko i nic nie zauważyłam złego żeby się działo. Obserwuje go i ma jedynie lekki siniak na główce nad czołem, pewnie się tu uderzył. Do pediatry dopiero jutro najwcześniej mogę iść a na szpital nie chce iść jeśli mu nic nie jest. Teraz śpi. Zobaczymy co potem będzie... Jestem okropną matką... Ostatnio mi też z łóżka spadł jak ze mną spał ..
Oj kochana każdemu może się zdarzyć, jesteśmy tylko ludźmi! I to zmęczonymi. Mi ostatnio spadla z materaca i krew się lała z wędzidełka tak, że aż się wystraszyłam. Dobrze, że na spokojnie podchodzisz do tego bo dziecko tez czuje strach. Obserwuj i tyle nic więcej zrobić nie możesz!! Niestety upadki będą i to często 😥 kochana jesteś najlepsza mama dla Krzysia i nawet tak nie mów! Dobrze, że już zdrowieje!
 
Oj kochana każdemu może się zdarzyć, jesteśmy tylko ludźmi! I to zmęczonymi. Mi ostatnio spadla z materaca i krew się lała z wędzidełka tak, że aż się wystraszyłam. Dobrze, że na spokojnie podchodzisz do tego bo dziecko tez czuje strach. Obserwuj i tyle nic więcej zrobić nie możesz!! Niestety upadki będą i to często 😥 kochana jesteś najlepsza mama dla Krzysia i nawet tak nie mów! Dobrze, że już zdrowieje!
Wiesz, z jednej strony wiem że takie rzeczy się zdarzają, ale z drugiej nie mogę sobie darować że do tego dopuściłam. Jestem za niego odpowiedzialna a on jest taki malutki i delikatny 😓😓 Pamiętam jak Krzyś miał może 3 tygodnie i jak spał to kilka razy chrząknął na nosie a ja pojechałam z nim od razy do pediatry prywatnie wieczorem. Powiedział mi wtedy (byłam aż cała roztrzęsiona) że dopiero się dowiem co to choroba dziecka jak zacznie faktycznie chorować i że jesscz nieraz da nam "w dupę" jak będzie ząbkował 😂 oczywiście miał rację. A potem mnie uspokoił że na wiele rzeczy nie mamy wpływu, że nieraz zdarzy się mu wypadek, uderzy się, ale dzieci tak mają.
Ale jakoś trudno o tym pamiętać jak się dziecku krzywda dzieje 😓
 
Wiesz, z jednej strony wiem że takie rzeczy się zdarzają, ale z drugiej nie mogę sobie darować że do tego dopuściłam. Jestem za niego odpowiedzialna a on jest taki malutki i delikatny 😓😓 Pamiętam jak Krzyś miał może 3 tygodnie i jak spał to kilka razy chrząknął na nosie a ja pojechałam z nim od razy do pediatry prywatnie wieczorem. Powiedział mi wtedy (byłam aż cała roztrzęsiona) że dopiero się dowiem co to choroba dziecka jak zacznie faktycznie chorować i że jesscz nieraz da nam "w dupę" jak będzie ząbkował 😂 oczywiście miał rację. A potem mnie uspokoił że na wiele rzeczy nie mamy wpływu, że nieraz zdarzy się mu wypadek, uderzy się, ale dzieci tak mają.
Ale jakoś trudno o tym pamiętać jak się dziecku krzywda dzieje 😓
I lekarz ma całkowita rację. W piątek starsza jechała ode mnie metr na hulajnodze i wjechala w mokre liście i ban na ziemię. Podniosła się i patrze nic jej nie jest, a nagle krew z nosa i nochal zdarty 😂może dlatego jestem bardziej odporna juz bo wiem, że czasami dzieje się coś pod naszym okiem😂
 
I lekarz ma całkowita rację. W piątek starsza jechała ode mnie metr na hulajnodze i wjechala w mokre liście i ban na ziemię. Podniosła się i patrze nic jej nie jest, a nagle krew z nosa i nochal zdarty 😂może dlatego jestem bardziej odporna juz bo wiem, że czasami dzieje się coś pod naszym okiem😂
I tego zazdroszczę mamom które mają już dzieci 😃 takiego spokoju i opanowania 😃 mój brat ma 4 dzieci w wieku od 17 do 3 lat i dopiero jakby była sytuacja zagrażająca życiu to myślę że by się przejęli 😃 już te dzieciaki tyle razy na szpitalu na szyciu lądowały że już nic ich nie zaskoczy 😂
 
I tego zazdroszczę mamom które mają już dzieci 😃 takiego spokoju i opanowania 😃 mój brat ma 4 dzieci w wieku od 17 do 3 lat i dopiero jakby była sytuacja zagrażająca życiu to myślę że by się przejęli 😃 już te dzieciaki tyle razy na szpitalu na szyciu lądowały że już nic ich nie zaskoczy 😂
Ja też się już nie przejmuje, młody ciągle chodzi jak dziecko wojny 🤣
 
reklama
zazdroszczę, ja to wszystkim się przejmuję i niestety ciezko tak sie zyje😏
Ja tak samo, tylko zakaszle albo dziwnie charczy, chwilę się krztusi albo w główkę uderzy, a ja już stan przedzawałowy 🥺 Ja się tak boję bo wiem, że nie umiem udzielać pierwszej pomocy, a nawet jakbym umiała to strasznie panikuję jak się coś dzieje, że nawet najprostszych rzeczy nie jestem w stanie sobie przypomnieć, jakby mi mózg odcięło.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry