Rozumiem Cię doskonale. Moja babcia ma 89 lat i też niedawno coś się jej stało, strzeliło jej w kolanie, dzwoniliśmy na pogotowie i z laską po nią przyjechali. Jak usłyszeli ile ma lat to zdawało się że wcale nie przyjadą. Jakieś 3 miesiące po tym trzeba jej było we wszystkim pomagać ale wyszła z tego

znowu jest w pełni sprawna ( oczywiście na tyle na ile w tym wieku można być sprawnym, ale sama ogarnia mycie się, jedzenie) i nie zapowiada się żeby się wybierała na tamten świat

tego też życzę twojej babci, żeby się jej poprawiło i jeszcze zatańczyła na ślubie twoim a może i Lenki
