• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Ej dziewczyny czuję się jak nowicjuszka, Czarek się przebudził z przeraźliwym płaczem jakąś godzinę temu, z pół godziny non stop płakał, na początku to w ogóle wyglądał jakby nie mógł się dobudzić i nie mam pojęcia o co chodziło. Udało się go jakoś uśpić, oby już przespał do rana, ale jestem zdenerwowana jak na początku, bo u nas takie akcje się nie zdarzają, zazwyczaj jak płacze to nie tak histerycznie i raczej wiadomo o co chodzi... Podobno teraz jakiś skok jest, zęby raczej wykluczam, gorączki nie miał. Czy u was też takie akcje się zdarzają jak się dzieciaki budzą w nocy, że nie idzie ich uspokoić tyle czasu?
U mnie dzis ta sama akcja. Mala sie przewalała i przewalała az sie obudzila z taki krzykiem ze nie wiedziałam o co chodzi. Stanęliśmy z mezem na równe nogi doalownie. Dopiero ją opanowałam, dalam ibum i dziasla posmarowałam i dopiero ululalqm do snu...
Mam wrażenie że to jakos ząb albo faktycznie jakoa skok bo tez taka pierwsza akcja
 
reklama
No właśnie też mi się tak wydaje, że to nie było normalne. Mleka nie podawaliśmy, bo to na pewno nie z głodu, godzinę wcześniej wypił wieczorną butlę jak co dzień. I potem się robi problem, bo jak jemu zdarzało się tak nieprzerwanie płakać to tylko z głodu, ale teraz ten płacz i tak był inny, tak jakby z bólu albo jakiegoś dyskomfortu. Przed chwilą znów zapłakał tak o, jednorazowo i się teraz stresuję, że jak pójdę spać, to mi się znów obudzi, bo wiadomo panel, łóżko, oddech 😁 A jeszcze chłopak zaraz wyjeżdża "przegonić auto" haha bo już ledwo odpala i zostanę dłuższą chwilę sama a ja zaraz panikuję jak nie wiem co mu jest 😭
U nas to są lęki nocne, bardzo często mu się zdarza :/
 
No właśnie też mi się tak wydaje, że to nie było normalne. Mleka nie podawaliśmy, bo to na pewno nie z głodu, godzinę wcześniej wypił wieczorną butlę jak co dzień. I potem się robi problem, bo jak jemu zdarzało się tak nieprzerwanie płakać to tylko z głodu, ale teraz ten płacz i tak był inny, tak jakby z bólu albo jakiegoś dyskomfortu. Przed chwilą znów zapłakał tak o, jednorazowo i się teraz stresuję, że jak pójdę spać, to mi się znów obudzi, bo wiadomo panel, łóżko, oddech 😁 A jeszcze chłopak zaraz wyjeżdża "przegonić auto" haha bo już ledwo odpala i zostanę dłuższą chwilę sama a ja zaraz panikuję jak nie wiem co mu jest 😭
Jak noc?

U nas mala po przeciwbolowym pięknie spala. Czyli idzie kolejny zab
 
Ej dziewczyny czuję się jak nowicjuszka, Czarek się przebudził z przeraźliwym płaczem jakąś godzinę temu, z pół godziny non stop płakał, na początku to w ogóle wyglądał jakby nie mógł się dobudzić i nie mam pojęcia o co chodziło. Udało się go jakoś uśpić, oby już przespał do rana, ale jestem zdenerwowana jak na początku, bo u nas takie akcje się nie zdarzają, zazwyczaj jak płacze to nie tak histerycznie i raczej wiadomo o co chodzi... Podobno teraz jakiś skok jest, zęby raczej wykluczam, gorączki nie miał. Czy u was też takie akcje się zdarzają jak się dzieciaki budzą w nocy, że nie idzie ich uspokoić tyle czasu?
U nas to standard od kilkunastu nocy. Wcześniej też miał takie epizody, u nas to akurat przy zębach. Teraz idzie górna jedynka i się przebić coś nie może
 
I do mnie zawitał śnieg 😎😎
IMG_20211205_075635.jpg
 
No właśnie też mi się tak wydaje, że to nie było normalne. Mleka nie podawaliśmy, bo to na pewno nie z głodu, godzinę wcześniej wypił wieczorną butlę jak co dzień. I potem się robi problem, bo jak jemu zdarzało się tak nieprzerwanie płakać to tylko z głodu, ale teraz ten płacz i tak był inny, tak jakby z bólu albo jakiegoś dyskomfortu. Przed chwilą znów zapłakał tak o, jednorazowo i się teraz stresuję, że jak pójdę spać, to mi się znów obudzi, bo wiadomo panel, łóżko, oddech 😁 A jeszcze chłopak zaraz wyjeżdża "przegonić auto" haha bo już ledwo odpala i zostanę dłuższą chwilę sama a ja zaraz panikuję jak nie wiem co mu jest 😭
Może faktycznie coś mu na brzuszku zalegało. Mi wtedy płakała i bączki sadzała.
 
U nas chyba to jednak wina czegoś na brzuszku, bo po tej akcji, całą noc ładnie przespał, rano z nami w łóżku do 10tej i teraz radośnie wariuje. Chyba jakiegoś bąka puścił zanim się uspokoił no i odbiło mu się plus ta czkawka. Ja już myślałam o przeciwbólowym, ale raczej w kontekście innego bólu niż zęby, bo gryzaka nie chciał no i też w ciągu dnia nic, sugerującego zęby, się nie działo. A skok to chyba swoją drogą teraz jakiś jest, bo mi się ostatnio w aplikacji szumisia wyświetliło takie info, ale nie przywiązywałam do tego wagi, bo u nas dotąd skoki niezauważalne, ale kto wie czy tak już za każdym razem będzie 🤷
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry