reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Masakra, prawie wszystkie dzieci chore. Ja chciałam iść na szczepienie to miejsc nie było, zlikwidowali jedną turę na szczepienia na przyjmowanie chorych dzieci bo podobno jest istny koszmar.
Mój młody jakoś na razie bez chorób 🤷 oby to trwało jak najdłużej. Pewnie do czasu żłobka😂😂 jak byliśmy na tej imprezie rodzinnej w knajpie to w sumie jedno dziecko z kaszlem przyszło, ale na szczęście nikt się nie zaraził.
 
reklama
U nas w zlobku praktycznie wszystkie dzieci chodzą. Nie ma jakiś specjalnych chorób w grupie Alka, więc nie ma co sie nastawiać. Mi się już zygac chce od słuchania, no zobaczysz jak ci będzie w żłobku chorował... wcale nie jest tak źle jak wszyscy mówią.
No różnie to bywa. Ja się jednak nastawiam na chorowanie bo mój młody jeszcze nie był ani razu chory, więc nie ma żadnej odporności nabytej. Także pierwszy lepszy wirus zapewne się go złapie. Ale zobaczymy.
 
No dziewczyny my dzisiaj wrocilysmy ze szpitala. Dwa tygodnie temu covid, ale mloda przeszla bezobjawowo niemalze, jeden dzien miala temperature, poznien tylko troche katar. Po tygodniu przerwy wrocila do zlobka, do domu wrocila z biegunką 😐 na drugi dzien znowu wodniste kupy i jeszcze temperatura, w nocy powyzej 39. W srode z rana miala sine usta i trzesla sie (lekko, mozna to bylo przeoczyc), wiec juz stwerdzilam ze jedziemy na sor, a jeszcze o tym pocovidowym syndromie sie naczytalam 😳 generlanie w szpitalu nie wykryli nic, rota nie wyszedl, covid negatywny, pims nie, pluca i uszy czyste. Jakas infekcja nie wiadomo jakiego pochodzenia 🤷‍♀️ Ale temperature miala podchodzaca pod 40stopni, i dlugo sie nie chciala zbic. Ja bylam spokojniejsza ze jestesmy pod opieka. Jeszcze trafilysmy na sale jednoosobową to juz w ogole cudo. Na szczescie pobyt nie byl traumatyczny a my juz w domu 🙂
To dobrze że nic poważniejszego nie było chociaż z tą temperatura to też szkoda dziecka i nie dało się szybko jej zbić tej temperatury 🥺
 
U nas w zlobku praktycznie wszystkie dzieci chodzą. Nie ma jakiś specjalnych chorób w grupie Alka, więc nie ma co sie nastawiać. Mi się już zygac chce od słuchania, no zobaczysz jak ci będzie w żłobku chorował... wcale nie jest tak źle jak wszyscy mówią.
Wiesz u mojej siostry prawie wszystkie dzieci tez chodza. Lecz z gilem i kaszlem😁😁 Także kto co lubi. Nie ma się co oszukiwać dzieci tam chorują bardziej i nie ma co się denerwować. Nabierze odporności i sie skonczy. Sama widzisz pewnie młody by jeszcze nie był na antybiotyku gdyby nie żłobek
 
No dziewczyny my dzisiaj wrocilysmy ze szpitala. Dwa tygodnie temu covid, ale mloda przeszla bezobjawowo niemalze, jeden dzien miala temperature, poznien tylko troche katar. Po tygodniu przerwy wrocila do zlobka, do domu wrocila z biegunką 😐 na drugi dzien znowu wodniste kupy i jeszcze temperatura, w nocy powyzej 39. W srode z rana miala sine usta i trzesla sie (lekko, mozna to bylo przeoczyc), wiec juz stwerdzilam ze jedziemy na sor, a jeszcze o tym pocovidowym syndromie sie naczytalam 😳 generlanie w szpitalu nie wykryli nic, rota nie wyszedl, covid negatywny, pims nie, pluca i uszy czyste. Jakas infekcja nie wiadomo jakiego pochodzenia 🤷‍♀️ Ale temperature miala podchodzaca pod 40stopni, i dlugo sie nie chciala zbic. Ja bylam spokojniejsza ze jestesmy pod opieka. Jeszcze trafilysmy na sale jednoosobową to juz w ogole cudo. Na szczescie pobyt nie byl traumatyczny a my juz w domu 🙂
Dobrze, że już w domku 😁😁 czasami takie wirusowki się przyczepia i nie ma zmiłuj!
 
🥰
 

Załączniki

  • IMG-20220416-WA0014.jpg
    IMG-20220416-WA0014.jpg
    51,2 KB · Wyświetleń: 75
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry